Gdzie archiwizować rodzinne wideo, czyli która chmura poleci najdalej

Ciekawe pytanie na swoim blogu zadał Grzegorz Marczak:

Jako nowo upieczony posiadacz kamerki Flip zacząłem wreszcie odrabiać stary jeśli chodzi o filmiki rodzinne itp. Powstało jednak natychmiast pytanie w którym miejscu w internecie powinienem je składować (backup + udostępnianie rodzince).

Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest takie prosta.

 

Otóż popularny Hazan dokonując wyboru zwraca uwagę na jeden tylko parametr:

najmniejsze straty na jakości wgranych filmów

A mnie ciśnie się na usta pytanie - który serwis dłużej "pożyje"? Ten należący do Google'a i będący praktyczną definicją wideo w sieci i wspierany przez cały rynek (producenci kamer, telewizorów, komórek) czy też może niewielki start-up, należący co prawda do innego giganta, ale nie będący nawet w ułamku tak popularny jak YT?

 

Jeśli celem jest archiwizacja rodzinnych filmików, to zakładam, że Grzesiek będzie chciał je oglądać także (a może właśnie wtedy!) za 20 lat. Moim zdaniem rozsądnie jest założyć, że wtedy nadal będzie istnieć Youtube. I filmiki, które Grzegorz na nim zamieścił. A Vimeo? Istnieje szansa, że ten serwis przetrwa tyle lat. Istnieje jednak dużo większa szansa, że zostanie zamknięty w ciągu najbliższych kilku lat. Podobnie jak ogromna większość internetowych przedsięwzięć.

 

Ten prosty przykład filmików rodzinnych obrazuje także coraz większych problem większości internautów. Wykorzystywanie coraz powszechniejszych aplikacji sieciowych opartych o chmurę (cloud computing) wiąże się z ryzykiem, że nasze dane (zdjęcia, wideo, pliki tekstowe, kopie bezpieczeństwa) mogą bezpowrotnie zniknąć, gdy komuś w Dolinie Krzemowej skończy się gotówka lub cierpliwość. Zanim więc przeniesiemy "gdzieś do internetu" wszystkie nasze cenne zbiory dobrze jest wcześniej dokonać due diligence. Archiwizowanie wspomnień to też inwestycja.

 

Radek Zaleski

 

PS Pamiętacie ten wielki serwis wideo od Yahoo? No właśnie.

Czym kierujesz się wybierając aplikację sieciową?
Więcej o: