YouTube - ciągły wzrost, ciągłe problemy

Google oznajmił właśnie, że YouTube osiągnął upragniony poziom 24 godzin filmów ładowanych na serwis przez użytkowników w ciągu jednej minuty.

 

 

Google przedstawił także wykres, przedstawiający ilość godzin nagrań publikowanych przez użytkowników w ciągu 60 sekund na przestrzeni dwóch i pół roku. Wzrost jest stały i bardzo widoczny.

 

YouTube

 

Szybkie obliczenia wskazują na to, że w ciągu doby na YouTube pojawia się ponad 34,5 tysiąca godzin nowych nagrań. Na pierwszy rzut oka zadziwiające jest, że najpopularniejszy na świecie serwis z filmami, który odwiedzany jest codziennie przez miliard użytkowników, przynosi straty.

 

Jednak trzeba pamiętać o tym, że wraz ze wzrostem aktywności osób, które na YouTube publikują własne materiały rosną koszty utrzymania łącz. Do tego Google postanowił ciągnąć zyski głównie z reklam, oraz zawierając porozumienia z partnerami (m.in. z BBC, Sony czy Warner Music Group).

 

Dzisiaj odbyć ma się rozprawa dotycząca pozwu przeciwko YouTube, jaki złożył trzy lata temu koncern Viacom, reprezentujący amerykańskie wytwórnie filmowe. Viacom domaga się od Google miliardowego odszkodowania za łamanie praw autorskich, do czego dochodzi codziennie na YT.

 

Serwis co prawda udostępnia kilka narzędzi, które teoretycznie mogą dawać twórcom kontrolę nad zarządzaniem swoimi filmami na YouTube, ale w praktyce niewiele osób z nich korzysta. A do tego narzędzia takie jak na przykład ContentID (które pozwala na stworzenie tzw. matematycznego DNA i porównania, czy w innych filmach się ono nie powtarza) wydają się pomysłowe, lecz jeszcze nie do końca dopracowane.

 

Warto przy okazji wspomnieć, że właśnie z powodu naruszania praw autorskich istnieje spora możliwość, że z YouTube nie będą mogli korzystać Brytyjczycy. Ustawa Digital Economy Bill zakłada bowiem, że z Sieci można będzie usunąć każdą stronę, na której znajduje się zbyt wiele pirackich materiałów.

 

Joanna Sosnowska