Masz zespół cieśni nadgarstka? Wyleczy Cię iPhone

Zespół cieśni nadgarstka objawia się mrowieniem w nadgarstku i w palcach, stopniowo brakiem możliwości zaciśnięcia dłoni, a ostatecznie niemożliwością utrzymania w dłoni przedmiotów. Jak można się go nabawić? SMS-ując...

 

 

W ten przynajmniej sposób swój zespół cieśni nadgarstka złapała niejaka Annie Levitz z Illinois.

 

Gdyby wysyłanie SMS-ów było dyscypliną olimpijską, to chyba mamy finalistkę. Ponad 100 wiadomości tekstowych dziennie, czyli ok. 4 000 miesięcznie (tak, czterech tysięcy). Tłok na podium jest dość spory, wyprzedzają ją bowiem dwie rodaczki.

 

Faktycznie, na początku występowało mrowienie nadgarstka, dysfunkcje chwytania, czasowa utrata czucia w rękach, okraszona do tego bólem jak wszystkie zastępy piekieł wywołanym przez stan zapalny. Wizyta u reumatologa nie została zakończona banalną diagnozą uzależnienia od SMS-ów, lecz właśnie wyżej wspomnianej choroby.

 

Annie czekają teraz zastrzyki z kortyzonu, a w dalszej perspektywie operacja. Do tego musi jeszcze nosić oszpecające (we własnym mniemaniu) opatrunki na nadgarstkach. No i musiała ograniczyć SMS-owanie. Z robiących wrażenie 4 tys. do zaledwie połowy tej liczby.

 

Jak podaje serwis ABC, to jednak nie koniec historii. Nastolatka jest przekonana, że jest na świecie jedna rzecz, która może przynieść jej ulgę w cierpieniach. Lekiem na wszelkie zło ma być... iPhone

 

Myślę, że skoro ma dotykowy ekran, to nie będzie tak bardzo szkodził moim dłoniom

 

wyznała Annie.

 

Czy tym samym zespół cieśni nadgarstka zostanie dołączony do chorób cywilizacyjnych, a iPhone będzie nań cudownym remedium?

 

 

Joanna Sosnowska