Chcesz iPada? Musisz go schować i przypiąć

Nie od dziś wiadomo, że Apple nie lubi przecieków - firma zwykła robić wszystko, by jej sekrety nie zostały ujawnione. Najnowszym przejawem tej skłonności jest fakt, iż programiści, którym przedpremierowo wypożyczono iPady, muszą je przechowywać w pomieszczeniach z zaciemnionymi oknami.

 

To nie wszystko - w 10-stronicowym dokumencie, który musi podpisać każdy wypożyczający iPada, jest też zapis mówiący o tym, że urządzenie przez cały czas wypożyczenia musi być przypięte do stacjonarnego obiektu (tak, by nie można było go wynieść poza pomieszczenie z nieprzezroczystymi oknami). Umowa taka stworzona została z myślą o autorach aplikacji dla iPadów, którzy chcą sprawdzić, jak ich aplikacje działają na nowym urządzeniu przed jego oficjalną premierą sklepową - napisał o niej właśnie serwis Businessweek.com.

 

Właściwie, to nie jest to nic nowego - o tym, że w Apple obowiązują graniczące z paranoją procedury bezpieczeństwa, wiadomo od dawna. Dość wspomnieć o tym, że wielu pracowników nie wie, jak właściwie będzie wyglądało urządzenie, nad którym pracują, a zarząd firmy regularnie organizuje spotkania, podczas których wybranym  osobom przekazywane są... fałszywe informacje o planowanych produktach (celem jest identyfikowanie osób, które przekazują później takie informacje mediom).

 

Co więcej, podczas prac nad najważniejszymi produktami pracownicy muszą... osłaniać je specjalną tkaniną, tak by nikt postronny nie mógł podglądać. A jeśli z jakiegoś powodu urządzenie trzeba odsłonić, to pracownik ma obowiązek włączyć specjalną sygnalizację (czerwoną lampę) - tak, by wszyscy wiedzieli, że należy zachować szczególną ostrożność. Szerzej pisaliśmy o tym swego czasu w tekście "Apple - tajne przez poufne".

 

Problem w tym, że  wszystkie opisane powyżej środki bezpieczeństwa dotyczą produktów, które nie zostały jeszcze oficjalnie ujawnione - nie jest jasne, dlaczego w przypadku iPada (który został już zaprezentowany, opisany i zrecenzowany i każdy zainteresowany świetnie wie, jak urządzenie wygląda i co oferuje) wciąż obowiązują podobne procedury.

 

Daniel Cieślak