"Kryzysowe" drukarki Kyocera dobre na trudne czasy

Ceramiczny bęben zastosowany w drukarkach firmy Kyocera pozwala na drukowanie nawet kilkuset tysięcy dokumentów. To doskonała wydajność i jednocześnie spora oszczędność dla użytkownika. Zapewne dlatego japońska firma, której produkty słyną właśnie z wydajności i oszczędności, zaczyna sobie coraz śmielej poczynać na polskim rynku.


Dystrybutor marki Kyocera, firma Arcus S.A. informuje, że:

Spowolnienie gospodarcze sprawiło, że coraz więcej osób zwraca uwagę na ekonomiczna eksploatację.

To niewielka, ale istotna zmiana - w kryzysie konsumenci oraz małe firmy zaczynają liczyć każdą złotówkę, wzrasta także świadomość kosztów "bieżąco-ukrytych". Na co dzień mało kto zastanawia się ile kosztuje wydruk jednej strony, po prostu wciskamy przycisk "drukuj" bez zastanawiania się nad tym, co dzieje się dalej. Tymczasem w dużych i średnich organizacjach oszczędności powstałe dzięki zmianom polityki drukowania (czy wynikłej z innowacji technologicznej czy zmiany kultury pracy) mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych w skali roku.

 

Stąd zapewne wynika zwiększenie się aktywności marki Kyocera na polskim rynku. Japońskie drukarki znane były dotychczas przede wszystkim jako produkt świetny dla dużego i średniego biznesu, teraz natomiast na celowniku są firmy małe oraz serca klientów indywidualnych. Testy miesięcznika Chip wskazują, że to świetne produkty, ale czy uda się przekonać konsumentów, że istnieją inne warte uwagi drukarki niż te z logo HP?

 

R.Z.