Węgierskie Ferrari wśród rowerów elektrycznych

Węgierska firma M55 na sierpień 2010 wyznaczyła premierę swojego najnowszego elektrycznego roweru. Prace trwają od trzech lat, ale efekt ma przekroczyć oczekiwania. M55 twierdzi, że EVO-001 będzie Ferrari wśród rowerów elektrycznych.

 

Silnik elektryczny osadzony został po środku aluminiowej ramy, w najniższym jej punkcie. Dzięki temu rower jest stabilniejszy. Sam motor dostępny będzie w dwóch wersjach - miejskiej o mocy 0,33 konia mechanicznego (250W) i sportowej o mocy 1,7 konia mechanicznego i 1300W.

 

 

Jak w każdym rowerze elektrycznym, nie istnieje nic takiego jak manetka "gazu". Silnik wspomaga użytkownika, dodając od siebie mnożnik wkładu rowerzysty. Im mocniej się pedałuje, tym większego wsparcia udzieli silnik. Mniej więcej tym rower elektryczny różni się od motoroweru elektrycznego.

 

EVO-001 wyposażony będzie dodatkowo w 14 przerzutek oraz profesjonalne hamulce. Te ostatnie są raczej koniecznością niż zbytkiem. Rower będzie się bowiem rozpędzał do 70 kilometrów na godzinę.

 

Już teraz losujemy kto pierwszy i w jakiej kolejności dalej będzie jeździł na EVO-001. To ważne z dwóch przyczyn. Po pierwsze rower na pewno nie będzie tani, a po drugie, przy prędkości 70km/h nie trudno o wypadek, który przekreśli możliwość przejażdżki... tych znajdujących się dalej w kolejce.

 

[via iTech News]

 

Łukasz Cichy