Nasza Klasa - umarł król, niech żyje...

Nasza Klasa oficjalnie zmieniła się dzisiaj w NK, odcinając się tym samym od strategii, która przyniosła jej sukces.

Nasza Klasa, pardon, NK zapowiadała już w marcu zmianę logo oraz marki. Od teraz domena oraz logo serwisu to proste NK.pl. Nowy jest także Regulamin witający użytkowników przy próbie logowania.

Zbliżają się także kolejne zapowiadane już wcześniej zmiany - gry online oraz grupy. Oznacza to, że nowości zapowiadane w marcu w końcu ujrzą światło dzienne. Od marca jednak upłynęło nieco czasu i odpłynęło nieco użytkowników. W ciągu minionych 3 miesięcy NK straciła stosunkowo niewiele, bo ok. 300 tysięcy osób odwiedzających serwis. Za to główny, globalny konkurent - Facebook - zyskał w Polsce 2 miliony nowych użytkowników.

Nie można zapominać, że teraz do gry o serca, uwagę (i pieniądze) użytkowników włącza się GG Network z nowo uruchomionym serwisem GG.pl, który może jeszcze sporo namieszać.

Śledzik, komunikator - jak uatrakcyjnić serwis?

Nasza Klasa przybrała bardzo statyczną formę która sprawia, że jej kosztem zyskiwać mogą konkurenci. Obecny trend wśród serwisów społecznościowych na świecie to aktywny strumień wiadomości, a nie statyczne strony poszczególnych użytkowników. Na takiej zasadzie funkcjonowało MySpace, ale nie udało się mu zatrzymać użytkowników długo w serwisie. Globalny sukces Facebooka nie wziął się z niczego - złożyły się na niego takie czynniki jak otwarte API, wspomniany już strumień wiadomości oraz obecność na wielu światowych rynkach.

Droga, jaką obiera NK zdaje się być dość słuszna. "Nasza Klasa - portal dla ludzi z klasą" mógł być dobry zaraz po uruchomieniu, gdy użytkownicy przyciągani byli możliwością odnalezienia znajomych ze szkół i odkurzenia wspomnień. Jednak gdy dawno znajomi zostali już odnalezieni, a zdjęcia dzieci skomentowane, na pierwszy plan zaczynało się wysuwać tzw. życie i sprawy codzienne. A do tego początkowo NK nie była dostosowana. Później dopiero uruchomienie Śledzika oraz komunikatora NKtalk pozwoliło na niejakie odrobienie strat w komunikacji.

Przywiązanie użytkownika na wagę złota

Jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało, siłą portali społecznościowych są oddani użytkownicy, którzy pozwalają zarobić serwisowi. A oddany użytkownik to nie tylko taki, który co jakiś czas loguje się na swoje konto by sprawdzić "co nowego", lecz raczej ten, który dzień zaczyna i dzień kończy od swojego ulubionego serwisu.

42 proc. osób sprawdza co nowego na Facebooku zaraz po obudzeniu
Fot. Retrevo



Nasza Klasa ma bardzo oddanych użytkowników, w ramach których znajdują się osoby prawie ze wszystkich przedziałów wiekowych. Chociaż trzeba zauważyć, że najbardziej atrakcyjni z punktu widzenia reklamodawców użytkownicy (młodzież, osoby w wieku 20 - 30 lat) wybiera już raczej Facebooka. Stąd zapewne ruch NK, który ma zapewnić na portalu więcej rozrywki i zaangażować użytkowników. Tylko czy nie jest już na to za późno?

NK, czyli problem marki

Nasza Klasa jest już dość "starą marką", zwłaszcza biorąc pod uwagę błyskawiczne standardy Internetu. Zmiana wizerunku na "NK - miejsce spotkań" może być krokiem w dobrą stronę, choć będzie musiało minąć nieco czasu, aby nazwa "NK" zmieniła konotacje.

Nie zapominajmy o jeszcze jednym portalu, który ma pretensje do tego samego, co Nasza Klasa, tortu. To GG.pl - serwis GG Network, który (jak podkreślają przedstawiciele spółki) "na dzień dobry dysponuje prawie 6-milionową społecznością". Podobnie jak NK także GG.pl w najbliższym czasie częściowo, a później całkowicie otwiera API, obiecuje gry i aplikacje, a przy tym ma rozpoznawalną markę.

NK ma twardy orzech do zgryzienia - jak przekształcić się w serwis społecznościowy, bez naleciałości i skojarzeń z odnajdywaniem znajomych.

Sądzicie, że NK idzie dobrą drogą?

Joanna Sosnowska

Z jakiego serwisu społecznościowego korzystasz?
Więcej o: