US Army zamawia bezzałogowe sterowce

Firma Northrop Grumman podpisała z US Army kontrakt na dostawę trzech sterowców obserwacyjnych za kwotę ponad pół miliarda dolarów.

 

Sterowce LEMV (Long Endurance Multi-Intelligence Vehicle, czyli pojazd rozpoznawczy z możliwością długotrwałego lotu) nie będą małymi konstrukcjami - mimo faktu, iż są to sterowce ciśnieniowe (pozbawione szkieletu) mają one mieć około 100 metrów długości, czyli rozmiar boiska do piłki nożnej. Planowane zastosowanie to unoszenie się przez do trzech tygodni na wysokości do 6 kilometrów i obserwowanie wybranego obszaru szeroką gamą czujników.

 

Pierwszy egzemplarz LEMV ma wzbić się w powietrze za około 10 miesięcy, a osiem miesięcy później ma już unosić się nad Afganistanem. Sam sterowiec ma być produkowany przez brytyjską firmę Hybrid Air Vehicles, która opiera się o technologię SkyCat. Sterowce te w stanie spoczynku mają ujemną wyporność, więc są w stanie bez problemu wylądować i nie muszą w tym celu wypuszczać helu. Siłę nośną zapewnia im połączenie wyporności helu z przepływem powietrza dookoła kadłuba - przy starcie sterowiec HAV304 ma wykorzystywać silniki Diesla, podczas obserwacji przełącza się na bardziej oszczędne silniki elektryczne. Sterowiec może być pilotowany z pokładu (ma być pilotowany ręcznie przez człowieka podczas przelotu do Afganistanu), ale podczas działań operacyjnych będzie pracować w trybie bezzałogowym.

 

Harmonogram jest dość krótki, zobaczymy czy uda im się go utrzymać. Ja zawsze byłem fanem sterowców, więc mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej na niebach.

 

[via The Register]

 

Leszek Karlik