Walczył z anonimowością - został ukarany

Blizzard, producent gier komputerowych, zapowiedział, że na oficjalnym forum Star Craft 2 nie ma miejsca na anonimowość - wszyscy mają podpisywać się prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Pierwszą osobę, która postanowiła się ujawnić spotkały jednak niemiłe konsekwencje.

 

Całą sprawę decyzji o ukróceniu anonimowości na forach Blizzard opisywaliśmy już w tekście Chcesz komentować? Tylko pod prawdziwym nazwiskiem. Pokrótce - Blizzard postanowił wprowadzić tzw. Real ID, czyli branie udziału w dyskusjach na forum jedynie po podaniu swoich prawdziwych danych - imienia i nazwiska. Miało to na celu ograniczenie chamstwa, agresji i trollingu które sprawiały,  że część użytkowników rezygnowała z dyskusji na forach.

Przyklasnęliśmy pomysłowi i historia miała się już ku zakończeniu, jednak niemiecki serwis Gamona informuje, że najwyraźniej nie wszystkim forumowiczom przypadła do gustu idea "ujawnienia się".

Pierwszą osobą, która postanowiła zacząć podpisywać się prawdziwym imieniem i nazwiskiem był moderator forum, znany dotąd pod nickiem Bashiok.

Wpis na forum, w którym moderator dokonuje

Gdy tylko podał, jak przedstawia się "w życiu realnym", w ruch poszła wyszukiwarka. Chwilę później na innym forum opublikowano wszystkie jego dane, łącznie z numerem telefonu, adresem, danymi o rodzinie oraz zdjęciami domu. Informacje te w gruncie rzeczy nie są specjalnie "wrażliwe", ale prowadzą do dwóch wniosków.

Po pierwsze - przywiązanie do anonimowości jest ogromne; na tyle duże, że ktoś zadał sobie trud by odnaleźć wyżej wymienione informacje o moderatorze tylko po to by pokazać, jak bardzo nietrafionym pomysłem jest Real ID.

Po drugie zaś - że informacji, które ujawniamy o sobie w Sieci jest trochę za dużo. W przypadku Bashioka doszło już podobno do spamowania jego skrzynki mailowej, czy nawet zamawiania pizzy na jego domowy adres. To jednak nic w porównaniu z możliwością kradzieży tożsamości, gdyby w Internecie pojawiło się jeszcze więcej informacji.

Bashiok (Micah Whipple) na swoim koncie na Twitterze napisał, że nie kasuje swoich pozostałych profili (np. na Facebooku), ale zaostrza ustawienia prywatności. Miało być dobrze (eliminacja chamstwa), a wyszło jak zwykle.

Joanna Sosnowska