Samoutwardzające się kamizelki kuloodporne

Naukowcy z firmy BAE Systems w Bristolu zademonstrowali wysoką skuteczność kamizelki kuloodpornej z Kevlaru połączonego z płynem nienewtonowskim.

Płyny nienewtonowskie to płyny, których krzywa płynięcia nie jest liniowa - kiedy na taki płyn zaczyna działać mocniejsza siła jego molekuły łączą się ze sobą, a jego gęstość zaczyna rosnąć. Klasycznym przykładem jest basen wypełniony mieszanką wody ze skrobią ziemniaczaną - można po nim biec, bo powierzchnia zagęszcza się pod uderzeniami stóp. Jednak próba stanięcia na takim kisielu nie ma szans powodzenia - płyn stanie się znowu rzadki i człowiek się w nim zapada. Płyny nienewtonowskie są wykorzystywane już od pewnego czasu w ochraniaczach dla motocyklistów, narciarzy etc., produkowanych przez firmę D3O. Wyglądają one jak wykonane z pomarańczowej galaretki i są miękkie i elastyczne, więc nie przeszkadzają specjalnie w poruszaniu się, ale pod wpływem uderzenia twardnieją i rozkładają energię na większej powierzchni.

Technologia ta od dłuższego czasu jest rozwijana również pod kątem tworzenia lepszych kamizelek kuloodpornych, między innymi w Stanach Zjednoczonych, jednak na razie nikt jeszcze nie stworzył systemu, który może zostać wprowadzony do praktycznego użytku. Teraz naukowcy z BAE Systems twierdzą, że ich nowy płyn nienewtonowski nadaje się dobrze do łączenia z warstwami Kevlaru. W testach przeprowadzonych przy pomocy wystrzeliwanych z prędkością ponad 300 metrów na sekundę metalowych kulek okazało się, że 10 warstw Kevlaru połączonego z płynem nienewtonowskim lepiej chroni przed uderzeniem, rozkładając je na większą powierzchnię, od 31 warstw Kevlaru.

Oczywiście, prawdziwym wyzwaniem będzie zapewnienie, żeby ten "kevlar w kisielu" nadal zachowywał swoje właściwości po wielu godzinach spędzonych w upale lub na mrozie, a nie w laboratorium.

[via BBC]

Leszek Karlik