Rosyjski szpieg w Microsofcie

Dwunasta osoba z rozbitej niedawno rosyjskiej siatki w USA pracowała w Microsofcie.

Jednak nie było to nic specjalnie interesującego, kiedy się dokładnie przyjrzeć. Aleksiej Karetnikow został zatrzymany i deportowany ze Stanów Zjednoczonych, ponieważ nie było wystarczająco dowodów, aby zarzucić mu jakieś przestępstwa. W związku z tym zarzucono mu naruszenie przepisów imigracyjnych i zdeportowano z powrotem do Rosji. Karetnikow dostał się do Microsoftu w 2008 jako praktykant, a następnie w zeszłym roku został zatrudniony jako tester oprogramowania.

Najwyraźniej nie zajmował się on żadną szczególną działalnością szpiegowską, co w sumie nie jest specjalnie dziwne, biorąc pod uwagę jego młody wiek (wynoszący podobno 23 lata). Rosyjski agent miał, podobnie jak Anna Chapman, konto na Facebooku, z której można się dowiedzieć, że pracował również dla rumuńskiej firmy Neobit. Ciekawe, czy to kolejna przykrywka rosyjskich agencji.

Z jednej strony można stwierdzić, że żyjemy w interesujących czasach, skoro szpiedzy mają swoje konta na Facebooku i na Twitterze. Z drugiej strony, w dzisiejszych czasach osoba, która nie ma obecności w sieci może być bardziej podejrzana niż taka, która ma profile na serwisach społecznościowych...

[via Washington Post]

Leszek Karlik

Więcej o: