Blekko - wyszukiwarka czy narzędzie do SEO?

Nowe biznesowe inicjatywy w Internecie w zdecydowanej większości są udane, jeśli są niszowe. Co się dzieje, gdy młody projekt chce wejść na rynek wyszukiwarek?

Czego potrzeba do uruchomienia udanego start-upu? Doświadczonych przedsiębiorców, internetowych, inwestora, a przede wszystkim - pomysłu. Właściwie wszystkie te opcje spełnia projekt Blekko. Założyciele pracują nad nim od ponad dwóch lat, wcześniej rozwijali inne internetowe serwisy. Udało im się przekonać kilka osób do zainwestowania w Blekko 20 milionów dolarów. Czym ma być Blekko? Wyszukiwarką...

Pomysł na Blekko

 

W chwili obecnej dla nowej wyszukiwarki uniknięcie porównań do Google ma takie same szanse powodzenia, jak nowy smartfon na uniknięcie porównań do iPhone'a. Jeśli jakiś produkt staje się flagowym, nie sposób się do niego nie odnosić.

Przedstawiciele serwisu TechCrunch mieli okazję zarówno rozmawiać z założycielami Blekko jak i sprawdzić działanie wyszukiwarki w praktyce (obecnie produkt znajduje się w zamkniętej fazie beta).

Pomysł na rozwój Blekko ma polegać na oferowaniu prostszych funkcji wyszukiwania niż Google i kilku opcji personalizacji. Pierwszą różnicą jest wykorzystanie "slashtag" (/) w miejsce google'owego "site:" (wyszukiwanie w obrębie danej witryny). Drugą jest możliwość dostosowywania wyszukiwania do własnych upodobań. Blekko ma także korzystać z otwartego API serwisów takich jak na przykład Twitter, oraz w przejrzysty sposób pokazywać metadane każdego serwisu (opis, rejestrator domeny, linki prowadzące do witryny, itd).

Blekko a Google

 

No dobrze, ale jakie są główne różnice? Poza tymi wymienionymi powyżej? Brak. Blekko z założenia nie ma być "Google-killerem", będzie starał się znaleźć dla siebie niszę. Może wśród osób, które uważają niektóre funkcje Google za zbyt skomplikowane, lub o nich po prostu nie wiedzą. Jak wynika ze zrzutów ekranu opublikowanych przez TechCrunch, na przykład wyszukiwanie "po slashtagach" jest automatycznie promowane na stronie Blekko - jeśli ktoś nie wie, że może przeszukiwać zasoby nie tylko Internetu, lecz także poszczególnych serwisów może uznać taki sposób za dużo prostszy.

Rynek wyszukiwarek

Udział poszczególnych wyszukiwarek w rynku

Według danych StatCounter Google ma obecnie ok. 90 proc. w rynku wyszukiwarek na świecie. Zaraz za nim są Bing i Yagoo! z udziałem mniej więcej 4%. Gdzie tu miejsce dla Blekko?

Z jakich powodów moglibyście zmienić swoją domyślną wyszukiwarkę? Gdyby była szybsza, bardziej dokładna, prostsza w użyciu, oferowała więcej funkcji wyszukiwania? Gdyby jakiś produkt spełniał co najmniej dwa pierwsze z wyżej wymienionych punktów - mogłabym się zastanowić. Dlaczego więc powstaje Blekko? Prawdopodobnie chce przenieść te opcje wyszukiwania, które obecnie dostępne są w Google "zainteresowanym" i upowszechnić je wśród "wszystkich". Przyszłości Blekko upatrywałabym właśnie w tym upowszechnieniu; prawdopodobnie wyszukiwarka mogłaby także zyskać zainteresowanie pozycjonerów stron internetowych. Ciekawa jestem natomiast, jakie funkcje wyszukiwarki zainteresowały inwestorów, skoro zgodzili się przeznaczyć 20 milionów dolarów na nowy biznes.

Pomysł na start-up

 

Może to tylko "moje subiektywne wrażenie", ale czy tworzenie nowej wyszukiwarki i stawanie do konkurencji z Google nie jest pewnego rodzaju strzałem w stopę? Przy okazji comiesięcznego przeglądu start-upów, który odbywa się na naszym serwisie zawsze z ciekawością spoglądamy na te inicjatywy, które proponują coś nowego. Nawet, jeśli jest to wariacja na temat wyszukiwania, ale rezultaty są lepsze niż w Google, to pomysł witany jest przychylnie. Nadzieją dla start-upów są nisze (wyszukiwarka wynagrodzeń, parkingów, sklepów monopolowych, etc). W wyszukiwarkę Bing Microsoft inwestuje wiele milionów dolarów, a jego udział w rynku jakoś nie rusza z miejsca.

Blekko ma ruszyć oficjalnie jeszcze tego lata.

Joanna Sosnowska