Cyberprzestrzeń jest jak Polska

Były dyrektor Centrali Wywiadu, NSA oraz CIA, stwierdził podczas swojej prezentacji na konferencji Black Hat, że cyberprzestrzeń jest jak wielka równina - w każdym aspekcie faworyzująca agresora.

Generał Michael Hayden powiedział:
Stworzyliście cyber świat, wyglądający jak północnoniemiecka równina, a potem narzekacie, że jesteście atakowani. W sieci wszyscy jesteśmy w sytuacji Polski, najeżdżani z zachodu w parzyste wieki, a w nieparzyste ze wschodu.

Dodał także:

Wszystkie cechy tego świata sprzyjają agresorom. Nie ma niczego co pomagałoby obrońcom. To jest coś co bardzo rzuca się w oczy, kiedy jest się żołnierzem.

Skomentował także nadużywanie określenia "cyber wojna", którym wiele osób chętnie określa dowolne ataki mające miejsce w sieci, nawet jeśli dochodzi tylko do kradzieży informacji. To zwykłe szpiegostwo, czyli coś, co kraje robią nieustannie.

Hayden mówił także o dodatkowej komplikacji, jaką jest fakt, że ataki mogą pochodzić z własnego terytorium, a często bardzo trudno określić, kto w zasadzie za nie odpowiada. To z kolei utrudnia, albo wręcz uniemożliwia kontratak.

Zakończył sugestią, że specjaliści odpowiedzialni za rozwój sieci powinni byli stworzyć więcej mechanizmów obronnych, wirtualne góry i rzeki, przywracając równowagę między atakiem, a obroną. Trzeba przyznać że analogia jest dość trafna, Internet u swojego zarania był co prawda budowany tak, aby nie było go łatwo unieszkodliwić, myślano tu jednak przede wszystkim o zagrożeniach wobec infrastruktury. Wewnątrz samej sieci, zakładano pierwotnie daleko idące zaufanie, to z kolei spowodowało że na etapie projektowania, nikt nie myślał o mechanizmach obronnych - chyba że miały chronić przed błędami. Niezależnie od późniejszych prób zaradzenia temu stanowi, nadal jest to źródłem słabości Internetu.

[via The Register]

Maciej Starzycki