Yaskawa-kun poda Ci lody

Rok 2045. W budce z lodami w parku gdzieś w Tokyo niedawno rozpoczął pracę młody robot-lodziarz - Yaskawa-kun. Automat, z szerokim uśmiechem wygląda zza szybki, oczekując na klientów. Po otrzymaniu zamówienia, nie tracąc rezonu, błyskawicznie podaje lody z wybraną polewą.

W porządku, być może nie podaje ich aż tak szybko... no i zanim uda się rozpocząć nakładanie lodów, trzeba się przeklikać przez drobiazgowe menu, określające jak ma wyglądać i z czego ma się składać zamawiany deser. Dzieje się to na tyle wolno, że nie wyobrażamy sobie, aby do Yaskawy-kuna mogła przyjść na lody cała rodzina.

Należy jednak wziąć poprawkę na fakt, iż do 2045 mamy jeszcze 35 lat. Do tego czasu prawnuki Yaskawy-kuna z pewnością się wyrobią. Być może nawet zrezygnują z dotykowego menu na rzecz komunikacji słownej, albo innej.

Obejrzenie filmu niesie ze sobą jeszcze dodatkową wartość. Możliwość wysłuchania utworu Bizeta, z opery Carmen, tyle że po japońsku. Choć coś nam mówi, że słowa nie są bezpośrednim tłumaczeniem.

 

[via Robonable]

Łukasz Cichy