Stałe łącze ułatwia znalezienie partnera

Osoby mające w domu stałe łącze są częściej w związkach niż osoby bez dostępu do Internetu, jak pokazują badania przedstawione na 105. corocznym zebraniu Amerykańskiego Stowarzyszenia Socjologicznego.

Artykuł zatytułowany "Spotykanie się online: rosnąca rola Internetu jako pośrednika społecznego" wykorzystuje dane z pierwszej fali ogólnokrajowej ankiety HCMST (How Couples Meet and Stay Together - Jak spotykają się i utrzymują się pary), badania 4002 dorosłych osób z których 3009 miało małżonka lub stałego partnera. Okazuje się, że z uczestników mających dostęp do Internetu w miejscu zamieszkania stałego partnera lub małżonka posiadało 82,2 procent, podczas gdy nieszczęśnicy pozbawieni tego podstawowego dobra cywilizacyjnego byli w stałych związkach tylko w 62,8 procenta przypadków.

Ponadto autorzy artykułu, prof. Michael J. Rosenfeld z Uniwersytetu Stanford oraz prof. Reuben J. Thomas z Uniwersytetu Nowego Jorku stwierdzili, że rola Internetu jako miejsca, gdzie spotykają się pary znacząco wzrosła w ostatnich czasach, szczególnie dla grup, dla których znalezienie partnera jest trudne, takich jak społeczność LGBT czy osoby heteroseksualne w średnim wieku. Spośród par, które spotkały się w okresie 2 lat przed pierwszą falą badania HCMST 21,5 procent par heteroseksualnych i 61 procent par homoseksualnych spotkało się online. Cytując prof. Rosenfelda:

Spektakularny wzrost roli Internetu jako metody poznawania się przez pary w ciągu ostatnich paru lat, i odpowiadający temuż wzrostowi spadek centralnej roli przyjaciół oznaczają, że w ciągu najbliższych paru lat Internet może zastąpić przyjaciół jako najistotniejszy sposób poznawania przez Amerykanów swoich partnerów romantycznych, usuwając przyjaciół z pierwszej pozycji jaką zajmowali od wczesnych lat 40-tych.

Trochę temu jeszcze brakuje do wizji z klasycznej socrealistycznej SF "Dalekie Szlaki? Sniegowa, gdzie wszechobecny system komputerowy nazwany Matką mógł każdemu powiedzieć, jakie jest prawdopodobieństwo udanego związku z dowolną inną osobą. Chociaż w sumie, skoro serwisy wykorzystujące duże bazy danych i statystykę mogą stwierdzić, jaka książka może się nam spodobać czy jaki film możemy zechcieć obejrzeć...

[via Science Daily]

Leszek Karlik