Amerykanie chcą tabletów - niekoniecznie iPadów

Analitycy z Forrester Research przeprowadzili badania amerykańskiego rynku dotyczące tabletów. iPad wzbudził wielkie zainteresowanie, rozbudził apetyty konsumentów, ale nie jest jedynym wyjściem.

Wynik badania jest jasny - 14% ankietowanych planuje kupić jakiś tablet w ciągu roku. Daje to w samej Ameryce 27 milionów chętnych  - liczba znacznie przekraczająca zainteresowanie iPadem. Dodatkowo, okazuje się, że iPada nie kupują wyłącznie wyznawcy Apple - wśród jego właścicieli jest więcej posiadaczy komputerów HP niż Maców. Użytkownicy tabletów lubią elektronikę - 57% z nich (a w grupie posiadaczy iPadów 69%) ma konsolę do gier najnowszej generacji (Xbox 360, PlayStation 3, Nintendo Wii). Również częściej niż przeciętni klienci deklarują, że w planach mają zakup desktopa czy netbooka.

Producenci hardware pozwolili Apple rzucić się na trudny tabletowy rynek. Dotychczas, mimo wielu prób podejmowanych przez wiele firm na przestrzeni wielu lat, tablety nie wyszły ze swojej niszy i nie wzbudziły szerokiego zainteresowania. Tym razem jest inaczej - w ciągu kwartału sprzedaży Apple znalazło nabywców na 3,27 mln sztuk iPadów. To tylko niewiele mniej niż w tym samym okresie sprzedano komputerów Mac (3,47 mln sztuk). Ale to koniec taryfy ulgowej - przed Bożym Narodzeniem czeka nas ofensywa pozostałych graczy. Zobaczymy, czy Windows 7 dobrze się sprawdza obsługiwany dotykiem, sprawdzimy jak działa Android na większym niż smartfon urządzeniu i przekonamy się, czy HP zrobiło dobry interes kupując Palma dla systemu webOS.

Podobne badanie Magazine Publishers of America wskazało, że w trzyletniej perspektywie niemal 60% amerykańskich konsumentów planuje kupić tablet albo czytnik ebooków. Amerykanie ewidentnie chcą tabletów. A my?

[via Wired]

Tomasz Andruszkiewicz