Samsung Galaxy S - pierwszy milion w USA

Sprzedano pierwszy milion smartfonów Galaxy S w USA. Zajęło to 45 dni, ale zainteresowanie będzie raczej rosło, bo do grona operatorów mających urządzenie w ofercie dołączają kolejni. Czy powalczy z iPhonem 4 o dominację?

Samsung wybrał zupełnie inną strategię marketingową niż Apple. Nie było zmasowanej kampanii reklamowej, medialnego szumu, zapowiedzi, wielkich obietnic. Urządzenie zadebiutowało w Korei Południowej, bardzo szybko też dotarło do Europy. Producent w lipcu informował, że w ciągu pierwszych trzech tygodni sprzedano na rodzimym rynku 300 tysięcy sztuk i około miliona w pozostałej części świata (bez USA).

Oczywiście, można powiedzieć, że iPhone 4 sprzedał się w liczbie 3 mln egzemplarzy w ciągu trzech tygodni, tyle że miało to miejsce na pięciu głównych rynkach, po intensywnej kampanii i nie zostały już żadne duże grupy klientów do zagospodarowania. Zaś Galaxy S ma się gdzie rozwijać - milion sztuk w 45 dni w USA rozszedł się poprzez AT&T (wyłącznego dystrybutora iPhone 4) i T-Mobile (najmniejszego z głównych amerykańskich operatorów). Premiery w Sprint i Verizon dopiero przed nami.

W czerwcu szef mobilnego działu Samsunga Shin Jong-kyun twierdził, że firma celuje w 10 milionów klientów. Brzmiało to bardzo odważnie, ale ciągłe zainteresowanie smartfonem wskazuje, że mógł mieć rację - zapotrzebowanie w Korei Południowej jest nadal i w ciągu kwartału sprzedano łącznie 900 tysięcy sztuk. Urządzenie jest chwalone przez użytkowników i recenzentów, a dzięki subsydiowaniu jest również stosunkowo tanie. Nawet w USA, gdzie nominalna cena wynosiła 200$ z abonamentem (tak jak iPhone 4), można je nabyć taniej, a włączenie się kolejnych operatorów z pewnością ceny nie podniesie, tylko zwiększy konkurencję. Smartfon ten ważny jest również dla Androida: system był w maju (dane z I/O Google) obecny w 48 krajach, zaś na pokładzie Galaxy S dotrze w sumie do 110 krajów.

[via Fortune]

Tomasz Andruszkiewicz

Więcej o: