Identyfikacja biometryczna "naturalnie omylna"

W dniu wczorajszym udostępniony został raport Narodowej Rady Badawczej USA, który zajął się dogłębnie problemem naukowych podstaw technologii identyfikacji biometrycznej.

Mający 182 strony raport o nazwie "Biometric Recognition: Challenges and Opportunities" (Rozpoznawanie biometryczne: wyzwania i możliwości) można od wczoraj przeczytać online na stronie Wydawnictwa Akademii Narodowej. Jego głównym wnioskiem jest to, że systemy biometryczne, starające się automatycznie rozpoznawać osoby w oparciu o cechy biologiczne takie jak odciski palców, odciski dłoni, rozpoznawanie twarzy czy rozpoznawanie głosu są ze swojej natury omylne, i nie udało się znaleźć pojedynczej cechy stabilnie wyróżniającej jedną osobę we wszystkich grupach ludzi.

Komitet tworzący raport obejmuje takie osoby, jak przewodniczącego mu Josepha N. Pato z laboratoriów Hewlett-Packarda, Jeanette Blomberg z IBM Research, Josepha P. Campbella z MIT Lincoln Laboratory, George T. Duncana z uniwersytetu Carnegie Mellon i innych (pełna lista znajduje się w raporcie oraz w informacji prasowej Akademii Narodowej).

Główne wnioski badania można podsumować w kilku zdaniach. Po pierwsze, systemy rozpoznawania ludzi są ze swojej natury probabilistyczne, a zatem z natury omylne. Można spowodować, że szansa na błąd będzie niewielka, ale nie można jej wyeliminować. Po drugie, konieczne jest dokładniejsze opracowanie naukowych podstaw biometryki (dystrybucji cech w populacji, sposobów interakcji z systemami biometrycznymi itd.), zwłaszcza, że biometryka jest coraz częściej stosowana do zabezpieczania systemów o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa narodowego Po trzecie, systemy biometryczne są bardzo złożone i osadzone w większym kontekście technologicznym i społecznym, więc nie można oceniać efektywności i skuteczności samych systemów, trzeba na nie zawsze spoglądać w szerszej perspektywie. Po czwarte, na polu biometryki konieczne jest ostrzejsze i szersze podejście do tworzenia, oceny i interpretacji systemów - bezpieczeństwo systemów biometrycznych powinno opierać się o porządne badania naukowe w systemie peer review, a nie o indywidualne prace firm produkujących systemy biometryczne.

Biometryka jest na pewno efektownym rekwizytem w filmach o Jamesie Bondzie, ale jej efektywność w rzeczywistym świecie jest ograniczona i konieczne jest takie projektowanie wykorzystujących ją systemów, które bierze jej wrodzoną zawodność pod uwagę.

Wnioski raportu nie są niczym nowym dla osób zajmujących się bezpieczeństwem, ale to niewielka nisza. Istotne jest uświadomienie decydentów politycznych oraz społeczeństwa o tym, jak systemy biometryczne działają w rzeczywistości. Powszechne postrzeganie biometryki wywodzi się raczej z filmów SF i szpiegowskich oraz z działań reklamowych producentów zabezpieczeń biometrycznych. Świadomość rzeczywistości biometryki może w końcu spowoduje, że ludzie zaczną się zastanawiać, czy zastępowanie PIN-u do karty kredytowej odciskiem palca albo wprowadzanie w imię "walki z terroryzmem" technologii rozpoznawania twarzy przez zainstalowane na ulicach miasta kamery jest sensownym wydawaniem pieniędzy podatników bądź klientów, czy też jedynie teatrem bezpieczeństwa.

[National Academies Press, via Science Daily]

Leszek Karlik

Więcej o: