Utonął, bo jechał za GPSem

Kierowca wjechał samochodem do największego sztucznego zbiornika w Hiszpanii.

Ofiarami wypadku padli kierowce oraz jego pasażer, wracający po pracy do domu, do Sewilli. Peugot 306 którym jechali mężczyźni, wpadł prosto w wody zbiornika La Serena.

Obydwu meżczyznom udało się wysiąść z samochodu, jednak tylko jeden dopłynął do brzegu. Płetwonurkowie Czerwonego Krzyża, wyłowili ciało drugiego mężczyzny w niedzielę rano. Pasażer odniósł jedynie drobne obrażenia.

Zgodnie z oświadczeniem pracownika Czerwonego Krzyża, wszystko wskazuje na to, że GPS zasugerował drogę kończącą się w zbiorniku, w ciemnościach kierowca nie zdążył wyhamować w porę, a samochód zatonął po zaledwie kilku minutach.

Nie wiadomo dlaczego GPS wskazywał drogę jako przejezdną, zbiornik La Serena w którym zbiera się woda z rzeki Zújar został wybudowany w 1989 roku.

[via The Register]

Maciej Starzycki

Więcej o: