Zwiadowca w walizce

Szwajcarska firma sensefly LLC wypuściła na rynek zestaw bezpilotowego samolotu zwiadowczego przeznaczony do celów badawczych i policyjnych. Swinglet Sensefly to nie zabawka, chociaż tak wygląda.

Swinglet to lekki (maksymalna masa startowa 500g) piankowy płatowiec typu latające skrzydło napędzany śmigłem pchającym. Może przenieść do 150g ładunku, a litowo-polimerowy akumulator wystarczy na godzinę lotu, albo przelecenie 40km.

 

Jednak najważniejszą cechą dającą nową jakość jest sterowanie. Swingletem można sterować ręcznie, ale jest to tryb przeznaczony dla zaawansowanych pilotów, standardowo zaś samolocik programowany jest przez wygodne oprogramowanie w którym wyznacza się trasę czy parametry lotu a resztę załatwia automatyczny pilot i GPS. Nawet wiatr, o ile jego prędkość nie przekracza 25 km/h nie jest przeszkodą. Radiowe połączenie sterujące ma zasięg około półtora kilometra, jednak potrzebne jest tylko do pilotażu ręcznego, autopilot jest całkowicie samodzielny i po starcie nie potrzebuje już prowadzenia za rękę z ziemi.

Oprogramowanie sterujące działa na Windows, Macach i Linuksie, jednak można od producenta kupić zestaw razem z "terenowym" laptopem nawigacyjnym.

Możliwych zastosowań jest wiele: zbieranie próbek atmosfery, badanie nad własnościami rojów w ramach teorii sterowania, czy po prostu robienie zdjęć i filmów z powietrza.

Producent niestety nie podaje ceny.

[Na podstawie materiałów swinglet LLC via likecool]

Janusz A. Urbanowicz