Internet w komórce - aplikacje zamiast stron

Współczesne modele smartfonów są wręcz stworzone do korzystania z internetu. Tyle, że internet w komórce to coraz rzadziej strony WWW, a coraz częściej aplikacje.

Web umarł - ogłosił ostatnio wpływowy miesięcznik Wired. Razem z webem nie umarł jednak internet. Przeciwnie, ma się bardzo dobrze. Jak wygląda śmierć WWW według Wired? Użytkownicy coraz częściej korzystają nie z przeglądarki, ale z dedykowanych aplikacji - dających łatwiejszy i szybszy dostęp do Facebooka, Twittera i innych usług internetowych. Rewelacje Wired należy traktować z przymrużeniem oka, jednak na pewno coś jest na rzeczy. Już teraz ponad 50% czasu spędzanego przez użytkownika na korzystaniu z internetu w smartfonie przypada nie na przeglądarkę WWW, ale właśnie na aplikacje (wyniki badań firmy Zoken). Dlaczego? Na kilkucalowym ekranie z aplikacji korzysta się szybciej i łatwiej niż ze zwykłych stron. Jak dobra nie byłaby przeglądarka inteligentnej komórki, nigdy nie będzie w stanie zaoferować komfortu takiego, jak jej pecetowy odpowiednik. A to właśnie głównie dla tego drugiego ciągle projektuje się strony WWW.

Aplikacje potrafią po prostu więcej. Weźmy wyszukiwanie. W przypadku smartfonowej aplikacji nie musi sprowadzać się do wpisywania tekstu w okienko Google. Już teraz, dzięki aplikacjom takim jak Shazam albo SoundHound możesz natychmiast poznać tytuł utworu, który właśnie leci w radio. Goggles firmy Google potrafi rozpoznać przedmiot, na który nakierujesz obiektyw kamery smartfonu. Aplikacje Allegro i Ceneo w podobny sposób czytają kody kreskowe umieszczone na produktach (odsyłając do odpowiednich aukcji i ofert).

Dzięki aplikacjom nasze ulubione strony internetowe mogą komunikować się z nami. Zamiast zapychać skrzynkę mailową powiadomieniami, wyświetlą komunikat na ekranie telefonu. Powiadomienia push mogą być dowolnie konfigurowane przez użytkownika (włączane, wyłączane), a dostarczają ich tylko aplikacje, którym na to pozwolimy. Nikt nie lubi spamu, ale spamem nie jest np. informacja o tym, że ktoś przebił naszą ofertę na aukcji internetowej. Czasami takie powiadomienie może być bezcenne.

- Prawdziwa mobilność to wykorzystywanie przewagi telefonu nad stroną WWW, geolokalizacja na podstawie pozycji GPS, natychmiastowe informowanie użytkownika o interesujących go zdarzeniach czy też nowe formy wyszukiwania (na podstawie skanowania kodów kreskowych, zdjęcia, dźwięków). Mobilna wersja strony WWW to tylko przeniesienie do telefonu funkcjonalności strony WWW. Prawdziwa mobilność kryje się w aplikacjach - mówi Marcin Michalski z Działu Rozwiązań Mobilnych Grupy Allegro.

Ułatwianie wyszukiwania i dostarczanie spersonalizowanych komunikatów to tylko dwa spośród kierunków, w jakich rozwijają się aplikacje mobilne. W najbliższym czasie zobaczymy z pewnością wiele nowych pomysłów na wykorzystanie możliwości dawanych przez smartfon.

U.B.