Prawnicy zwalczający piractwo "świadomie grozili niewinnym"

Duża brytyjska kancelaria, Davenport Lyons nie miała pewności odnośnie tego, że osoby, do których wysyłała listy żądające płatności kary za naruszenie praw autorskich pod groźbą postępowania sądowego były faktycznie winne.

Kancelaria ta, podobnie jak warszawska kancelaria Obig sp. z o.o. czy brytyjska ACS:Law, która przejęła kampanię gróźb od Davenport Lyons korzystała z usług szwajcarskiej firmy Logistep do ustalenia adresów IP osób korzystających z sieci P2P do ściągania i rozsyłania plików. Na podstawie adresów IP i nakazu sądowego ustalana była tożsamość ściągających, a następnie wysyłane było do nich pismo żądające odszkodowania plus pokrycia kosztów kancelarii i prezentujące to jako jedyną okazję do uniknięcia sprawy w sądzie.

Angielska organizacja nadzorująca prawników, Solicitors Regulation Authority oskarża teraz Davenport Lyons o świadome zignorowanie problemu tego, na ile "dowody" te faktycznie mogły wykazać winę osób, do których wysyłane były listy. Cytując SRA:

Oboje pozwani wiedzieli, że prowadząc szablonowe postępowanie względem osób zidentyfikowanych jako posiadaczy numeru IP, który to numer IP był wykorzystywany do pobierania lub udostępniania materiału, iż w takowym szablonowym postępowaniu mogą zwracać do osób nie będących winnymi naruszenia praw autorskich. Adres IP nie musi prowadzić do wniosku, że posiadacz danego konta u ISP naruszył prawo autorskie lub upoważnił do tego inną osobą. Istnieją inne możliwości, takie jak nieuprawniony dostęp lub zmiana adresu IP w 24-godzinnym okresie po wyłączeniu modemu lub podobnym wystąpieniu.

W związku z tym dwóch partnerów Davenport Lyons będzie musiało poddać się postępowaniu dyscyplinarnemu - podobnie jak założyciel ACS:Law, która to kancelaria zastąpiła Davenport Lyons w wysyłaniu gróźb w roku 2009.

[na podstawie The Register]

Leszek Karlik