Strona "obchodząca cenzurę rodzicielską" prowadzi dzieci na manowce Internetu

Cyberprzestępcy wykorzystują chęć dzieci do obejścia cenzury do wystawienia ich komputerów na malware i oszustwa.

Zaniepokojeni rodzice chcący ochronić swoje pociechy przed niebezpieczeństwami Internetu mogą mieć problem, kiedy syn lub córka postanowi obejść zabezpieczenia. Naturalną skłonność następnego pokolenia do ignorowania rodzicielskich zakazów wykorzystują bowiem cyberprzestępcy.

Strona myfatherisonline.com ("mójojciecjestwsieci.com") reklamuje się na Facebooku (zapewne przez przechwycone konta) jako strona oferująca mechanizm obchodzenia kontroli rodzicielskiej za pomocą usługi VPN (wirtualnej sieci prywatnej), podobnej do tych, przy pomocy jakich można oglądać audycje BBC spoza Anglii czy słuchać Pandory spoza USA.

Jednak zamiast obchodzenia filtrów użytkownicy strony zostają wystawieni na pop-upy oferujące zainstalowanie na komputerze "pomocnych" programów (będących w rzeczywistości szkodliwymi programami, takimi jak adware/spyware MyWebSearch), możliwość zapisania się na listę prenumeratorów spamu, czy też zakupienia usług (horoskopów, testów IQ etc.) kosztujących 10 dolarów miesięcznie na rachunku za telefon komórkowy.

Jak zwykle okazuje się, że najlepszym sposobem zapewnienia dziecku bezpieczeństwa przy korzystaniu z Sieci jest edukacja.

[na podstawie The Register, Sunbelt blog]

Leszek Karlik