Zautomatyzowana, bezzałogowa fregata US Navy

Stany Zjednoczone planują w przyszłości wykorzystywać do śledzenia okrętów podwodnych zautomatyzowane, bezzałogowe roboty.

Projekt ACTUV (Anti-submarine warfare Continuous Trail Unmanned Vessel, czyli bezzałogowy pojazd do ciągłego śledzenia okrętów podwodnych) to dziecko DARPA, amerykańskiej agencji badawczej zajmującej się wieloma projektami z pogranicza wojskowości i science fiction, takich ja skomputeryzowane celowniki snajperskie, bojowe lasery światłowodowe, egzoszkielety dla żołnierzy czy metody przemysłowej produkcji krwi.

Ma on na celu zneutralizowanie zagrożenia ze strony nowoczesnych okrętów podwodnych o napędzie diesel-elektrycznym. Okręty takie są bardzo ciche - przykładem mogą być tutaj okręty projektu 877 (Kilo), takie jak polski ORP Orzeł, jednak starsze ich modele miały relatywnie niewielki zasięg. Jednak nowoczesne okręty diesel-elektryczne, wyposażone w technologię AIP (napędu w obiegu zamkniętym, nie wymagającym powietrza) mają dużo większy zasięg w zanurzeniu niż starsze konstrukcje, takie jak Orzeł. Mogłyby one bez problemu wyślizgnąć się obserwacji satelitarnej poruszając się pod wodą, a śledzenie ich wszystkich przy pomocy okrętów załogowych wymagałoby bardzo dużo zasobów.

Stąd pomysł wysłania za nimi okrętów-robotów. Fregaty ACTUV to skrzyżowanie okrętu podwodnego z nawodnym - mają poruszać się w zanurzeniu tuż pod powierzchnią wody, z wystającym ponad fale zestawem czujników i anten systemu komunikacyjnego. Mogą one trzymać się tuż za obserwowanym okrętem, śledząc go aktywnym sonarem, przed którym nie uchroni najcichszy napęd, a w razie storpedowania ich wiadomo, że należy wysłać szybko samoloty lub śmigłowce w dany obszar, ponieważ zanurzony okręt podwodny o napędzie klasycznym musi płynąć bardzo powoli.

Mózgiem ACTUV ma być system sztucznej inteligencji początkowo stworzony na potrzeby kierowania łazikami marsjańskimi NASA. Umowy na stworzenie oprogramowania dla bezzałogowych fregat otrzymała również firma QinetiQ oraz Sonalysts, firma zajmująca się analizą dźwięku, obróbką dźwięku (np. dla zespołu Aerosmith) oraz produkcją gier komputerowych takich jak "688 Hunter/Killer" czy "Fleet Command".

Oczywiście, istnieje pewien drobny problem - jak takie bezzałogowe pojazdy poruszające się po wodach międzynarodowych mają być traktowane przez prawo morskie? Do stworzenia działającego prototypu ACTUV droga jeszcze daleka, ale jeżeli US Navy ma zamiar kiedykolwiek skorzystać z bezzałogowych okrętów, to konieczne będzie rozważenie tej kwestii. Prawdopodobnie będzie podobnie jak z bezpilotowymi samolotami, tzw. dronami, które wprawdzie można by zbudować w wersji zdolnej do autonomicznego startu, lądowania i lotu, ale są i tak zwykle pilotowane przez człowieka. W razie potencjalnej kolizji ACTUV może zawiadomić siedzącego bezpiecznie gdzieś w Stanach oficera wachtowego, który będzie nadzorować elektroniczny mózg fregaty przy podejmowaniu działań zgodnych z Międzynarodowymi Przepisami o Zapobiegania Zderzeniom na Morzu.

[na podstawie The Register]

Leszek Karlik

Więcej o: