MIT: Zaoszczędź nawet 90% energii elektrycznej

Każdy kto płaci swoje rachunki, a nie urodził się dziedzicem wielkiej fortuny wie jak boli oddawanie ciężko zarobionych pieniędzy. Jeśli więc naukowcy zamiast wysadzać świat z posad zastanawiają się jak zmniejszyć rachunki - jesteśmy za.

Naukowcy z MIT nie zamierzają odkryć Ameryki. Nie zbliżają się także do wybrzeży Australii, jeśli kontynuować podróżniczą metaforę. W zasadzie starają się zaadaptować i zoptymalizować funkcjonujący już pomysł na inteligentne oświetlenie. Ma to polegać na połączeniu i tak już super-efektywnych diod z systemem śledzenia "domowników", który gasiłby światło w nieużywanych pomieszczeniach. Pomysł stary, ale wykorzystywany głównie w filmach SF.

Novum, na które pozwoliło zastosowanie nowoczesnych diod jest możliwość zdefiniowania mocy oświetlenia w konkretnych pomieszczeniach. Co to daje? System czujników mierzy jasność i dopasowuje moc oświetlenia tak, aby utrzymać zadany przez użytkownika poziom. Dzięki temu w pomieszczeniu będzie równie jasno zarówno podczas burzliwej nocy jak i za dnia. Zastosowanie tego systemu pozwala zaoszczędzić nieco energii elektrycznej.

System jest jeszcze na etapie testów w laboratorium Matthew Aldricha. Naukowcy pracują głównie nad miniaturyzacją czujników, które aktualnie cechują się wielkością karty płatniczej.

Najlepsze z tego wszystkiego jest całkiem realne przypuszczenie, że pomysł, kiedy zostanie dopracowany, nie trafi do szuflady. Skąd ta nadzieja? Sponsorem projektu jest firma Philips, która może być żywo zainteresowana implementacją takiego systemu i wprowadzeniem go do powszechnej sprzedaży. Kto bowiem dla spokoju ducha oraz portfela nie gotów jest uzbroić mieszkanie w systemy czujników i diodowych żarówek? Z pewnością nie będą darmo, ale być może i tak warto będzie przemyśleć taką ewentualność.

 

[za MIT]

Łukasz Cichy