Sześciogodzinna laserowa kanonada

Inżynierowie z amerykańskiej firmy Northrop-Grumman uruchomili bojowy laser o mocy stu kilowatów. Testowe strzelanie trwało sześć godzin.

Problemem w eksploatacji laserów wielkiej mocy - a takie są potrzebne do zastosowań wojskowych jest zasilanie i chłodzenie. Zwykle obchodzi się je wysyłając z laserów bardzo krótkie impulsy światła, jednak do celów wojskowych potrzebne są lasery o pracy ciągłej, dlatego też osiągnięcie inżynierów z Northropa-Grummana jest wyjątkowe.

Laserowe działo wykonane jest w technologii ciała stałego. Następnym etapem w drodze na poligon i pole bitwy jest integracja z systemem celowania i ogniskowania.

W tej chwili bojowy laser jest wielkości samochodu i przeznaczony jest do montowania na dużych pojazdach takich jak statki czy samoloty, które pomieszczą też odpowiednie układy zasilania.

Celem bojowym lasera będą nadlatujące pociski. Laser konkurencyjnej firmy Raytheon w czasie testów był w stanie strącać nadlatujące pociski moździerzowe.

 

[na podstawie materiałów firmy Northrop-Grumman, za Endgadget]

Janusz A. Urbanowicz