Gadżet dnia - świąteczny rower uratuje Ci życie?

Czasem najprostsze pomysły są najlepsze. Pani Shelby Tanner, pochodząca z tej części świata, w której grudzień wiąże się z mrozami rzędu +15 stopni Celsjusza wymyśliła, że może upiększyć swój rower choinkowymi światełkami.

Zadać szyku nigdy nie zaszkodzi. Słowiańska dusza podpowiedziała nam jednak, że być może sposób dobry, ale cel nie do końca prawidłowy.

Rowerzysta w zderzeniu z samochodem bardzo rzadko wychodzi cało. Często do tego typu kontaktu dochodzi w związku z nieuwagą kierowców, wzmaganą słabym lub wręcz żadnym oświetleniem roweru. Może by więc zastosować pomysł pani Tanner i opleść rowery siatką lampek choinkowych? W wersji diodowej, do wielogodzinnego zasilenia powinny wystarczyć zwykłe bateryjki.

Z całą pewnością poprawiłoby to widoczność rowerów na drodze. Zwłaszcza po zmierzchu. Nie mogłoby też być szczególnie drogie w implementacji. Tani komplet światełek to koszt raptem 20 złotych. Te droższe sięgają już 100 złotych wzwyż.

Dobry pomysł? Czekamy na realizację.

 

[za Flickr]

Łukasz Cichy