Wszystkowidzący sterowiec nad Afganistanem

Jeżeli lotnictwu Stanów Zjednoczonych uda się zrealizować wart 211 milionów dolarów program "Niebieski Diabeł" (Blue Devil), to już tej jesieni nad górami Afganistanu zacznie latać gigantyczny sterowiec wyposażony w całą baterię kamer oraz superkomputery.

To kolejny program wykorzystania sterowców do obserwacji celów naziemnych. Zaczęty wcześniej projekt LEMV jest bardziej ambitny w kwestii wykorzystanego pojazdu - sterowce LEMV mają mieć nieznacznie ujemną wyporność i unosić się dzięki aerodynamicznej formie kadłuba.

Mający mieć ponad 320 metrów długości i prawie 40 tysięcy metrów sześciennych objętości sterowiec Blue Devil, produkowany przez TCOM LP, ma być jednym z największym sterowców wytworzonych od czasów 2. Wojny Światowej. Rozmiar i hel ma zapewnić mu możliwość pozostawiania w powietrzu przez cały tydzień, na wysokości ponad sześciu kilometrów (podczas gdy większość sterowców unosi się poniżej pułapu jednego kilometra).

Kluczowym elementem programu nie ma być jednak sterowiec, ale zainstalowane na nim kamery, systemy nasłuchu, przekaźniki komunikacyjne oraz odbiorniki danych z czujników naziemnych, a także czujniki systemu WAAS, podobnego do już latającego nad Afganistanem systemu Gorgon Stare. Wykorzystują one wiele kamer do obserwacji szerokiego obszaru - system WAAS następnej generacji ma wykorzystywać 96 kamer i wytwarzać każdej godziny 274 terabajty informacji.

Problem polega na tym, że całkowita analiza obrazu zebranego przez jedną dronę z czujnikami WAAS wymaga, według generała Jamesa Cartwrighta, pracy około 2000 analityków. Stąd też wyposażenie sterowca Blue Devil w superkomputer, będący odpowiednikiem 2000 serwerów jednordzeniowych. Może on przetworzyć do 300 terabajtów informacji na godzinę, dodając meta-znaczniki takie jak filmowana lokalizacja oraz godzina. W momencie, kiedy wojska naziemne są zainteresowane określonym obszarem o określonej porze, będą mogły otrzymać ze sterowca wyłącznie ten kawałek nagrań, którym są zainteresowane.

Pierwszy lot Niebieskiego Diabła jest zaplanowany na 15 października. Ciekawe, czy uda mu się wystartować na czas.

[na podstawie Wired, przez Next Big Future]

Leszek Karlik

Więcej o: