Gadżet dnia - świeży oddech to podstawa

Być może świeży oddech nie przekopie za Ciebie ogródka, nie skonfiguruje domowej sieci ani nie zawiąże krawata, ale warto go mieć. Bo w kontaktach z innymi ludźmi nieświeży oddech może zadecydować o charakterze relacji.

Tylko jak ocenić jakość "oddechu". Siedzenie kilka godzin przed monitorem może być wystarczająco męczące, aby dokładne sprawdzanie świeżości stało się niewykonalne. Z drugiej strony po co narażać się na przykrość związaną z nieprzyjemnymi zapachami, kiedy wystarczy posłużyć się Etiquette Checkerem.

To małe urządzonko wyposażone zostało w liczne czujniki, które ocenią świeżość naszego oddechu, a werdykt zaprezentuje za pomocą skali wyobrazającej symboliczne buzie. Usmiechnięte, obojętne oraz skrzywione. W przypadku wyświetlenia tych ostatnich warto rozejrzeć się w poszukiwaniu pomocy doraźnej.

Dodatkową funkcją wskaźnika jest określanie orientacyjnego poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu. Jest więc to urządzenie godne doby renesansu.

Etiquette Checker oczywiście nie ma nic wspólnego z etykietą, ale i tak może się przydać. Zwłaszcza w trakcie męczącego dnia w biurze, wypełnionego licznymi spotkaniami. Niestety, chwilowo urządzenie dostępne jest tylko w Japonii. Można je jednak zamówić za cenę około 200 złotych. Plus transport.

 

[za Japan Trend Shop]

Łukasz Cichy