Filmaster, szkoła polska

Polski serwis Filmaster, stworzony przez dwóch polskich programistów: Borysa Musielaka i Adama Zielińskiego rozpoczął ekspansję na rynek amerykański.

Twórcy Filmastera wypuścili wersję angielskojęzyczną oraz udostępnili interfejs dla programistów (API). API umożliwi niezależnym programistom pisanie programów korzystających z funkcji Filmastera z telefonu czy wykorzystanie silnika rekomendacji filmów na innej stronie WWW.

Filmaster to społecznościowy serwis o filmach. Po zarejestrowaniu się serwis prosi o ocenę różnych filmów i to ocenę nie w skali jednej do pięciu gwiazdek, osobno ocenia się film jako całość, osobno reżyserię, scenariusz, efekty specjalne, muzykę, montaż, aktorstwo, nowatorstwo i zdjęcia. Przy okazji można dodawać filmy do opisu swojej kolekcji, listy życzeń, albo listy "nigdy więcej" (nazwanej przez autorów serwisu dużo mniej elegancko). Niestety silnik rekomendacji (wymagająca obliczeniowo część serwisu) uruchamiany jest dwa razy dziennie i trzeba poczekać na "zmielenie" wprowadzonych ocen, aby zobaczyć polecane dla siebie filmy.

Polskość serwisu wychodzi w zabawnych momentach - kiedy dostałem do oceny "Boys Don't Cry" dopiero miniatura plakatu i nazwisko reżysera upewniło mnie, że oceniam polskie "Chłopaki nie płaczą", a nie amerykańską historię transseksualisty (polski tytuł "Nie czas na łzy"). Część danych o filmach czerpana jest z serwisu IMDB, jednak twórcy Filmastera zachęcają do uzupełniania informacji przez użytkowników.

Filmaster jest serwisem społecznościowym, każdy użytkownik ma swój profil z ocenami, swoimi recenzjami, jest też oczywiście możliwość obserwowania innych użytkowników.

Widać też powiązania twórców Filmastera ze społecznością oprogramowania otwartego (open source) - do Filmastera, oprócz kont na Twitterze i Facebooku można się też logować za pomocą technologii OpenID, a wszystko co udostępnimy za pośrednictwem Filmastera jest publikowane na otwartej licencji Creative Commons 3.0 Attribution, a sam kod serwisu dostępny jest na otwartej licencji GPL i każdy kto ma odpowiednie umiejętności może się z nim zapoznać i przesłać swoje poprawki (które mogą następnie zostać uwzględnione przez twórców Filmastera).

Wraz z wejściem na rynek anglojęzyczny twórcy zapowiedzieli też prace nad klientem Filmastera na Androida i iPhone, w tej chwili można się zapisywać na testy aplikacji iPhone'owej na stronie filmaster.com/mobile (strona w języku angielskim).

Prace nad Filmasterem finansowane były z funduszy unijnych, podprojekt Filmaster Mobile dla telefonów brał też udział w organizowanym przez spółkę Agora konkursie StartupFest, niestety bez powodzenia.

Czy im się uda? Na anglojęzycznym rynku działa kilka tego typu serwisów, poczynając od istniejącej "od zawsze" Internetowej Bazy Filmów (IMDB), która jest podstawowym miejscem do zasięgania informacji o kinematografii, jednak nie ma tak rozwiniętej warstwy społecznościowej. Zachodni komentatorzy podkreślają podobieństwo Filmastera do serwisu FlickChart oferującego porównywalne funkcje. Jeśli Filmasterowi uda się przyciągnąć odpowiednio dużą liczbę użytkowników i stworzyć żywą społeczność, mogą stać się - jak nazywa ich komentator serwisu VentureBeat - "Foursquare dla filmów", serwisem gdzie użytkownicy na bieżąco będą wprowadzać co właśnie obejrzeli i jak się podobało. A wtedy otwiera się droga do współpracy z hollywoodzkimi wytwórniami, którym zależy na śledzeniu na bieżąco popularności najnowszych blockbusterów.

Powodzenia!

 

[na podstawie Filmaster Blog, VentureBeat]

Więcej o: