Smartfon jako czarna skrzynka samochodu

Dedykowane "czarne skrzynki" do samochodów (zawierające zwykle kamerę, GPS i akceleromert) są na rynku obecne już od dłuższego czasu, ale teraz można również przerobić smartfona na czarną skrzynkę, przy pomocy odpowiedniej aplikacji na iOS lub Androida.

Ktokolwiek, kto miał nieprzyjemność uczestniczenia w życiu w kolizji drogowej z winy innej osoby, lub miał znajomego kto w takiej uczestniczył wie, jak łatwo, przyjemnie i bez zbędnych problemów można uzyskać odszkodowanie z polisy OC. Jednak dla tych nielicznych przypadków, kiedy sprawca twierdzi, że to przecież nie jego wina, nie widział, nie wymuszał pierwszeństwa a poza tym to go tam wcale nie było warto mieć czasem jakieś twardsze dowody niż słowo jednego kierowcy kontra słowo drugiego kierowcy.

W takich sytuacjach przydaje się czarna skrzynka - kamera nagrywająca w pętli i na żądanie zapamiętująca ostatnią minutę czy pół minuty, czy to po naciśnięciu przycisku, czy po wykryciu wysokiego ujemnego przeciążenia, które najprawdopodobniej oznacza, że jadący samochód zatrzymał się szybciej, niż przewidują to możliwości jego hamulców. Jednak dedykowane urządzenia tego typu nie należą do najtańszych.

Można jednak również kupić za 99 centów aplikację na iPhone'a, lub pobrać darmową aplikację na Androida. Tzn. darmową przy założeniu, że możemy oglądać reklamy, można też kupić wersję Pro, która jest dwa razy droższa od iOSowej - kosztuje prawie 2 dolary.

Działająca na iOS aplikacja iCar Blackbox zapisuje obraz po naciśnięciu przycisku lub po wykryciu kolizji przez akcelerometr, w razie wypadku może również zapytać, czy chce się od razu zadzwonić na 911, lub inny zdefiniowany z góry numer. Analogiczny program na Androida to AutoGuard Blackbox.

Oba programy mają również funkcję, która może być przez niektórych uznana za wadę - rejestrują na podstawie GPSa prędkość samochodu, tak że w razie kolizji można wykazać, że jechało się zgodnie z przepisami. Niestety, powoduje to że ta nieliczna grupa polskich kierowców, którym zdarza się czasem przekroczyć ograniczenie prędkości może uznać ten program za mało przydatny.

[na podstawie Next Big Future]

Leszek Karlik

Więcej o: