Holograficzne wideo przesyłane przez Internet

Na konferencji poświęconej holografii inżynierowie z MITu pokazali eksperymentalny system wykorzystujący Microsoft Kinect do filmowania trójwymiarowego obrazu i przesyłający go przez Internet do wyświetlacza holograficznego, z prędkością 15 klatek na sekundę.

Badacze z Grupy Mediów Opartych o Obiekty, pod kierownictwem Michela Bowe, są pewni, że z czasem uda im się zwiększyć szybkość filmowania do 24 lub 30 klatek na sekundę, co pozwoli na stworzenie iluzji płynnego ruchu (Kinecta udało im się zdobyć dopiero w grudniu, i już w miesiąc udało im się uzyskać 15 klatek na sekundę). Teraz, jak widać na poniższym filmie demonstracyjnym, obraz wyraźnie skacze.

Stworzony w MIT system wykorzystuje laptopa z podłączonym Kinectem do uzyskania trójwymiarowego modelu filmowanego obiektu, który jest przesyłany normalnym łączem internetowym do komputera PC wyposażonego w trzy komercyjne karty graficzne (GPU). One obliczają skomplikowane wzory dyfrakcyjne, pozwalające wyświetlaczowi holograficznemu na stworzenie w pełni trójwymiarowego obrazu. Wyświetlacz holograficzny to jedyny element przedstawionego systemu, którego na razie nie można kupić w sklepie.

Różnica między telewizją czy kinem 3D a holografią jest dość znacząca - w filmach 3D istnieje trzeci wymiar, ale jest on o tyle iluzoryczny, że widz siedzący po lewej stronie kina podczas seansu "Avatara" czy innego filmu w 3D widzi to samo, co widz siedzący po prawej stronie kina. Tymczasem na holograficznym wyświetlaczu osoby znajdujące się z jego lewej strony widzą lewą stronę pokazywanego obiektu, a osoby znajdujące się z prawej - prawą stronę.

W celach demonstracyjnych zespół Bowe postanowił odtworzyć scenę z pierwszych Gwiezdnych Wojen, czyli hologram księżniczki Lei proszący Obi-Wana o pomoc. Rozdzielczość i płynność ruchów filmowego "hologramu" jest dużo wyższa, no ale tam to był efekt specjalny, a nie prawdziwe streaming holo...

[na podstawie MITnews, przez Next Big Future]

Leszek Karlik