Amerykanin nie rozpozna сетевых черви

Europejscy użytkownicy korzystający z amerykańskich programów antywirusowych nie mogą się czuć do końca bezpiecznie. Okazuje się, że skuteczność antywirusa zależy od kraju w którym jest zainstalowany.

Przeprowadzone w Brazylii badanie polegające na wykryciu 3269 wirusów zebranych pomiedzy 1 i 26 stycznia, wykazało, że amerykański antywirus Microsoft Security Essentials wyłapał tylko 13% wirusów i robaków grasujących po brazylijskich komputerach. Najlepiej poradził sobie antywirus Avira wykrywający 78% niebezpieczeństw, czeski Avast był o prawie punktów procentowych gorszy, wyłapując 69,8%. Badanie dotyczyło skuteczności darmowych wersji antywirusów.

Warto więc wybierając program antywirusowy, zwłaszcza dla firm, rozważyć oferty lokalnych producentów. Akurat w naszych okolicach jest kilku znanych producentów antywirusów (polskich, fińskich, czeskich i rosyjskich) i mamy z czego wybierać. Należy też pamiętać, że nawet kiepski antywirus jest lepszy od żadnego.

 

[na podstawie O Globo]

Janusz A. Urbanowicz

Więcej o: