Handel w Sieci pod lupą Unii Europejskiej

Parlament Europejski rozważa wprowadzenie poprawek do Dyrektywy dotyczącej ochrony praw konsumenta w Internecie, a dokładniej handlu w Sieci.

Ustawa i proponowane do niej poprawki mają zwiększyć zaufanie użytkowników do e-commerce i zachęcenie ich do kupowania w sklepach innych krajów członkowskich. Jak czytamy w serwisie Euroalert, proponowane zmiany zakładają między innymi, że sprzedający musi przedstawić dokładne informacje o sprzedawanym produkcie, cenie i dodatkowych opłatach związanych z dostawą.

Jedna z ważniejszych poprawek zakłada przedłużenie okresu, w którym konsument może zmienić zdanie i zrezygnować z produktu bez ponoszenia odpowiedzialności czy konieczności podania przyczyny zmiany decyzji do dwóch tygodni (obecnie okres taki w większości krajów UE wynosi 7 dni). W Polsce w przypadku "usług kupowanych na odległość" przepisy przewidują możliwość rozmyślenia i zrezygnowania z nich w ciągu 10 dni od zawarcia umowy.

Dodatkowo jeśli okaże się, że sprzedawca nie poinformował właściwie kupującego o prawach do zwrotu, to 14 dni automatycznie przedłużone zostanie do 12 miesięcy (obecnie są to 3 miesiące). Zwiększone mają być też prawa konsumentów związane ze zwrotami kosztów, naprawami oraz gwarancjami produktów. To dobre wiadomości dla konsumentów.

Business Insider zauważa jednak, że wydłużenie okresu w którym można zwracać niechciany produkt może zaszkodzić młodym serwisom, które właśnie tworzą własne rozwiązania e-commerce. W jaki sposób? Liczba zwrotów może być większa, przez co wzrosną ceny produktów. BI dodaje, że w momencie, w którym klient rezygnuje z zamówienia, sprzedający będzie zobowiązany do zwrotu pieniędzy jeszcze zanim otrzyma zwracany produkt. Zwrot towaru kosztującego więcej niż 40 euro ma być darmowy (we wszystkich krajach Unii Europejskiej). Business Insider grzmi, że takie zapisy są "idiotyczne" i że poważnie zaszkodzą serwisom typu e-commerce. Tylko czy przypadkiem serwisy e-commerce nie służą interesom konsumentów?

Termin ostatecznej debaty która rozstrzygnie, czy dyrektywa wejdzie w życie, ustalono na czerwiec.

Więcej o: