Bose VideoWave - rewolucja w kinie domowym?

Dzisiaj w Warszawie, firma Bose pokazała, jak jej zdaniem wygląda prawdziwe kino domowe. Zaprezentowano system VideoWave, który - co trzeba przyznać już teraz - zasługuje na słowa uznania.

Videowave to "system rozrywki", który pozwala zapomnieć o tym, że kino domowe, telewizor, a nawet piloty, to osobne urządzenia. W jego skład wchodzi 46-calowy telewizor LCD z wbudowanym systemem audio i innowacyjny pilot.

Satelity, których nie ma

 

Badania, które doprowadziły do powstania VideoWave trwały dziesięć lat. Zaowocowały one stworzeniem telewizora, który za wyświetlaczem posiada sześć ukrytych głośników niskotonowych. Są one ustawione naprzeciwko siebie w parach, a wydobywający się z nich dźwięk podróżuje specjalną, zakręconą "tubą". Pozwoliło to wyeliminować wibracje, które w fazie testów potrafiły doprowadzić nawet do pęknięcia wyświetlacza. Oprócz już wymienionych, niskotonowych, w telewizorze umieszczono także zestaw kolejnych siedmiu głośników. Wykorzystują one technologię PhaseGuide, która sprawia, że dźwięk rozchodzi się po całym pomieszczeniu - sprawia wrażenie, że dochodzi z miejsc, w których zazwyczaj ustawilibyśmy satelity. Tymczasem zewnętrznych źródeł dźwięku nie ma - wszystkie zostały umieszczone w obudowie telewizora.

Bose VideoWave

Osoby, które obawiają się, że takie rozwiązanie się nie sprawdzi, już teraz możemy uspokoić. VideoWave w trakcie sesji demonstracyjnej brzmiał rewelacyjnie. Przedstawiciele mediów wysłuchali między innymi fragmentów koncertów, odgłosów natury czy efektów ukazujących przestrzenność dźwięku. Wszystkiego, nawet przy dużej głośności, słuchało się wielką przyjemnością. Na szczególną uwagę zasługują tu niskie tony. Głębokie, dudniące, takie jakich oczekujemy. Trzeba jednak zaznaczyć, że VideoWave nie potrafi do końca "emulować" możliwości zestawów kina domowego 5.1, choć powinien być wystarczający nawet dla wymagającego użytkownika. Mimo to, osoby oczekującego tego, że dźwięk będzie dochodził także zza ich pleców, powinny zainwestować w odpowiedni zestaw. Sugerowali to sami przedstawiciele Bose uczestniczący w prezentacji. W przypadku VideoWave, była to jednak drobna rysa na imponującym rozwiązaniu.

Warto także wspomnieć o systemie kalibracji nazwanym ADAPTiQ. Odpowiednie oprogramowanie analizuje wielkość i kształt pomieszczenia, a nawet to jak jest umeblowane. Następnie dostosowuje do niego dźwięk. Oczywiście robi to automatycznie.

Bose VideoWave

Jeden pilot, by rządzić nimi wszystkimi

 

Czy można sprawić, by pilot zaskakiwał, oferował coś, czego jeszcze nie widzieliśmy? Bose udowadnia, że jest to możliwe. Pilot dołączony do systemu VideoWave jest elegancki i posiada zaledwie kilka przycisków. Możemy nim regulować głośność, zmieniać programy, wybrać źródło sygnału czy włączyć/wyłączyć cały zestaw. Co z resztą? Tu właśnie kryje się niespodzianka.

Na środku pilota ukryto specjalny panel dotykowy. Po muśnięciu go palcem, na ekranie telewizora pojawia się menu zawierające wszystkie najważniejsze (najczęściej używane) funkcje wybranego urządzenia. Teraz wystarczy już - jak w iPodzie - przesunąć palcem, by podświetlić wybraną opcję. Takie rozwiązanie sprawdza się doskonale. Po kilku sekundach, przestajemy patrzeć na pilota, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Zamiast tego spoglądamy na ekran, na którym w czytelny sposób pokazywane są interesujące nas opcje. Za ten pomysł Bose na pewno należą się brawa.

Bose VideoWave

Oczywiście, by pilot działał z posiadanym przez nas sprzętem, musimy go najpierw "sparować". Proces ten jest jednak w czytelny sposób objaśniany i trwa kilka chwil. W przypadku nowszych urządzeń wystarczy wcisnąć jeden przycisk i wszystko będzie działało. W przypadku starszych możemy zostać zmuszeni do wciśnięcia kilku. Baza sprzętu rozpoznawanego przez urządzenie jest - jak twierdzi przedstawiciel Bose - "bardzo duża", a mniej więcej co trzy-cztery miesiące udostępniana będzie aktualizacja, która jeszcze poszerzy tę listę.

W trakcie pokazu sparowano innowacyjnego pilota z konsolami Playstation 3 i Xbox 360 oraz odtwarzaczem płyt Blu-ray. Pojawił się jednak problem, którego nie potrafiono rozwiązać. Odtwarzacz płyt BD przestał w pewnym momencie reagować na polecenia pilota (stop, pauza). Sądząc po ich minach, osoby prowadzące prezentację były równie zaskoczone jego wystąpieniem, jak osoby w niej uczestniczące. Sam pilot wykorzystuje technologię radiową. Urządzenia którymi ma sterować mogą więc być ukryte w szafce czy za ścianką, a i tak będą reagowały na jego polecenia.

W skład zestawu VideoWave wchodzi także specjalna konsolka. Umożliwia ona podłączenie do niego pięciu osobnych urządzeń (chociażby przez porty HDMI) i jednocześnie pełni funkcję stacji dokującej dla iPoda czy iPhone'a.

Bose VideoWave

Telewizor

 

Na jego temat nie powiedziano w zasadzie niczego konkretnego. Jest to 46-calowy wyświetlacz LCD (100Hz). Nie zdradzono niestety kto jest producentem samej matrycy ani nie ujawniono większej ilości parametrów. Prezentowany na nim obraz - zarówno z płyty Blu-ray jak i pliki wideo z iPoda - wyglądał jednak bardzo dobrze.

Trzeba natomiast pamiętać, że osoby przyzwyczajone do coraz chudszych telewizorów mogą być zaskoczone rozmiarem tego urządzenia. Usprawiedliwia go jednak fakt, iż w obudowie ukryto wszystkie głośniki. Cały telewizor (razem z ładną podstawką) waży 48 kilogramów.

Bose VideoWave

VideoWave

 

Krótka przygoda z VideoWave pozytywnie nas zaskoczyła. Zarówno interesujące pomysły jak i jakość dźwięku i obrazu generowanego przez zestaw, zasługują na słowa uznania. Niestety w parze z nimi idzie też cena. System VideoWave wyceniono na 26999 PLN (z podatkiem VAT). Cena ta obejmuje dostawę do domu, konfigurację systemu, podłączenie źródeł sygnału i kalibrację ADAPTiQ. Urządzenie trafiło do sprzedaży pierwszego kwietnia tego roku. Można je nabyć u autoryzowanych dealerów firmy Bose.

Krzysztof Pielesiek

Więcej o: