108-minutowa podróż Gagarina do nieśmiertelności

"Ruszajmy!" Tymi słowami Jurij Gagarin 12 kwietnia 1961 skomentował odpalenie rakiety Wostok, która zabrała go na orbitę, jako pierwszego człowieka w kosmosie.

Na kosmodromie Bajkonur nie było odliczania w amerykańskim stylu, tylko wymiana zdań między Gagarinem a ojcem radzieckiego programu lotów kosmicznych, Sergiejem Korolowem, która czasem przeradzała się w żart.

Tak wyglądała chronologia tych niezwykłych dni w kwietniu 1961 roku i samego 12 kwietnia, kiedy to Związek Radziecki napisał nowy rozdział w historii człowieka.

9 kwietnia - Jurij Gagarin zostaje oficjalnie wybrany do misji zaplanowanej na 12 kwietnia. Jego zastępca to Gierman Titow który później, 6 sierpnia zostanie drugim człowiekiem, którego lot zajmie cały dzień.

10 kwietnia - Gagarin przed lotem przebywa w kosmodromie Bajkonur, pisze do żony, że gdyby cokolwiek mu się stało, wychowała ich dwie córki na "wartościowych obywateli komunistycznego społeczeństwa".

11 kwietnia - Gagarin i Titow spędzają noc w małej drewnianej chatce w Bajkonurze. Pisze do żony "Jutro wyruszam i sam jeszcze w to nie wierzę".

12 kwietnia - 5:30 czasu moskiewskiego: dwaj kosmonauci są już na nogach. Po kontroli medycznej i lekkim posiłku zakładają pomarańczowe kombinezony i hełmy. Gagarin nie goli się - uszanowuje tym samym przesąd pilotów radzieckich, by nie golić się przed ważnym lotem.

5:45: Gagarin i Titow zostają zabrani niebieskim autobusem na platformę startową. Po drodze zatrzymują się, Gagarin wychodzi od łazienki. Ten przystanek stał się tradycją dla wszystkich innych startów.

6:50: Gagarin wysiada z autobusu w pobliżu wyrzutni, Korolew go obejmuje. Pracownik pisze litery ZSSR cyrylicą na jego hełmie.

7:07: Gagarin wchodzi na pokład kapsuły Wostok-1. Czeka na koniec przygotowań do startu, podśpiewując popularne piosenki i żartując z kolegami przez radio. Sławnym faktem stało się, jak Korolew upewnił kosmonautę, że jest dobrze zaopatrzony w jedzenie i ostrzegł, by nie przytył za bardzo.

W ostatnim momencie technicy naprawiają uszczelnienie numer jeden, które okazało się nie całkowicie hermetyczne.

9:07: rakieta startuje. Gagarun wypowiada sławne słowa "Ruszajmy", jego puls dochodzi do 150 uderzeń, gdy Wostok wznosi się.

9:09: Gagarin milczy przez kilka minut, gdy jego ciało zostaje poddane bezprecedensowemu przeciążeniu

9:12: Gagarin odzywa się przez radio: "Widzę ziemię, jest imponująca".

10:02: Radzieckie radio ogłasza wiadomość społeczeństwu

10:09: Gagarin mówi przez radio, że wrócił w cień Ziemi

10:25: Statek powraca do atmosfery, jego dysze hamujące pracują, lecz pojazd mimo to zaczyna się obracać.

10:35: pojazd stabilizuje się

10:49: Gagarin katapultuje się na wysokości 7000 metrów, zgodnie z planem.

10:55: Pojazd ląduje z pomocą spadochronu na polu w pobliżu Saratowa w regionie Wołga.

10:57: Gagarin ląduje  z pomocą spadochronu w odległości trzech kilometrów, spotkaną chłopkę i jej wnuczkę przekonuje, że nie jest kosmitą.
Helikopter zabiera dumnego kosmonautę do pobliskiego miasta Engels, gdzie odbiera telegram z gratulacjami od Nikity Chruszczowa, przywódcy Związku Radzieckiego. Gagarin rozmawia ze swoją żoną, Walentyną.

13 kwietnia - Gagarin odzyskuje siły w luksusowej daczy w Kujbyszewie, znanym dziś jako Samara.

14 kwietnia - Gagarin ląduje na moskiewskim lotnisku Wnukowo. Tysiące Rosjan wychodzą na ulice udekorowowane  kwiatami i plakatami, by uroczyście go powitać. Kosmonauta przejeżdza w otwartym samochodzie po Placu Czerwonym

Stojąc na Mauzoleum Lenina Gagarin zdaje sprawozdanie Chruszczowowi, który zrywa z formalnościami, obejmuje i całuje kosmonautę. Ten wygłasza mowę, która emitowana jest przez wszystkie radzieckie telewizje i stacje radiowe.

AFP