Ford wyprodukował lżejszy plastik inspirowany... czekoladą

Plastik to materiał, któremu bardzo trudno zmniejszyć wagę bez straty wytrzymałości lub jakości. Inżynierowie z firmy Ford znaleźli jednak sposób.

Inspiracją stała się tabliczka bąbelkowej czekolady. Taki smakołyk ma w sobie puste miejsca (bąbelki) wypełnione powietrzem, przez co staje się lżejszy i bardziej chrupiący. Podobnie postąpiono z plastikiem - wtłoczono w niego bąbelki gazu podczas formowania. W rezultacie otrzymano mikroskopijną strukturę plastra miodu - waga zmniejszyła się, dzięki użyciu mniejszej ilości plastiku, a jednak materiał pozostał wytrzymały.

Wynalazek nazwano MuCell. Kolejne korzyści płynące z tego odkrycia to zwiększenie szybkości i opłacalności produkcji plastikowych elementów. Do ich tworzenia można użyć mniejszego ciśnienia, tworząc 33 procent więcej części na godzinę, co zmniejsza też zużycie energii i koszt.

Zdaniem eksperta od technologii MuCell, Carstena Starke, lżejszy plastik to lżejsze samochody, które rozpędzają się łatwiej i hamują szybciej. Dla klienta to sama korzyść - plastik jest 20 procent lżejszy, bez podbicia kosztów. Osłony silników z nowego materiału zostaną w ciągu kilku następnych lat zastosowane w Fordach Focus, C-MAX, Grand C-MAX, S-MAX, Mondeo i Galaxy. Do 2020 roku pozwoli to na zmniejszenie wagi samochodu od 100 kg w przypadku małych modeli do 300 w przypadku większych.

Paweł Kamiński