Kto uratuje Twittera?

W Polsce Twitter tak naprawdę nie zyskał specjalnej popularności. Co innego za oceanem, gdzie usługa ta cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Obecnie sytuacja nie jest już tak kolorowa i obserwujemy spadek popularności serwisu.

Serwis Geek.com zamieścił interesującą notatkę w oparciu o artykuł zamieszczony na łamach Fortune, w którym poruszono kwestię obecnej kondycji Twittera. Jeszcze nie tak dawno temu serwis ten zaliczany był do gigantów, a zainteresowane jego zakupem były między innymi Facebook, Google oraz Microsoft. Ten ostatni rozważał możliwość złożenia oferty właścicielom Twittera, ale koniec końców nie doszło do żadnych rozmów. Facebook natomiast był w stanie zapłacić za Twittera 2 miliardy dolarów, co i tak nie jest dużą kwotą, jeśli weźmie się pod uwagę ofertę Google - 10 miliardów dolarów. Obie oferty zostały jednak odrzucone.

Niedługo właściciele Twittera mogą pożałować tej decyzji, a to z tego względu, że popularność serwisu w Stanach Zjednoczonych ciągle spada. Blisko 47% kont założonych na Twitterze, to w tej chwili martwe konta. Użytkownicy poświęcają też coraz mniej czasu serwisowi. W skali miesiąca, jeszcze w marcu 2010 roku średni czas spędzany na Twitterze wynosił 14 minut i 6 sekund. W tym roku jest to już 12 minut i 37 sekund.

W tym samym okresie, czyli od marca 2010 do marca 2011, w Polsce Twitter również nieco stracił, ale w porównaniu do Facebooka można powiedzieć, że właściwie w ogóle się nie liczy, co widać na poniższym wykresie.

Wykres popularności Twittera i Facebooka w Polsce

Jak słusznie zauważa Geek.com, Twitter zdaje się tonąć i jeśli nie zostaną podjęte poważne kroki, to niedługo może nie być czego ratować. Szanse na to, że właściciele serwisu otrzymają jeszcze kiedyś ofertę porównywalną do tej złożonej przez Google są nikłe.

[za: Geek.com]

Grzegorz Młodawski

Więcej o: