Czy "chmury" na pewno są bezpieczne?

Trzeci dzień awarii usług Amazon i przedłużająca się nieobecność PSN sprawiają, że na nowo rozpoczyna się dyskusja o przyszłości trzymania danych w sieci - lub jak kto woli, w tzw. chmurze (ang. cloud computing).
To pobudka i ostrzeżenie dla zwolenników trzymania danych w chmurze. (...) To zmieni cały ten sektor

powiedział "New York Timesowi" Matthew Eastwood, analityk z firmy IDC. Awaria usług Amazon to poważne straty dla klientów, np. witryn Reddit, FourSquare i Quora - ich użytkownicy zwracają się ku innym portalom. Usługa Elastic Cloud 2 to miejsce składowania danych o kontach dla wielu ważnych witryn. Ich właściciele polegają na niezawodności tego systemu.

Taka przerwa w działaniu może odbić się czkawką wszystkim, którzy oferują podobne usługi w chmurze.

Długość awarii zaskoczyła wszystkich, zwłaszcza że Amazon ma wiele kopii zapasowych. Dla użytkowników to sytuacja beznadziejna, bo wszelkie próby odzyskania danych są poza ich kontrolą. Jest to i dobra strona chmury - gdy twój domowy komputer straci dane z powodu awarii, zawsze możesz je pobrać internetu. Co doprowadza do lekkiej paranoi, gdy dane z domowych nośników kopiujemy do chmury, a dane z chmury do innej chmury. Niektóre strony mają takie wersje zapasowe całych swoich serwisów, choć to bardzo kosztowne rozwiązanie. Netflix także korzysta z Amazon, ale strona nadal działa, bowiem wykorzystuje, na co dzień zbedną, kopię zapasową tego, co trzyma w chmurze. Dla wielu początkujących startupów to zbyt drogi luksus.

Korporacje będą teraz ostrożniej podejmować decyzję, jakie dane trzymać w chmurze, a czym zająć się samodzielnie. Usługi takie jak Elastic Cloud 2 miały pozbawić ich zmartwień, o robienie kopii i trzymanie ich na serwerach.

Amazon rozpoczął swoją działalność w chmurze 5 lat temu, oferując przestrzeń dyskową i moc obliczeniową. Awaria, o której mowa, rozpoczęła się w jednym z centrum danych, w północnej Virginii. Strona BigDoor padła, bowiem jej podstawowa wersja oraz kopie były umieszczone właśnie w tym cetrum. Firma nie chce mówić o przyczynach, zaznacza tylko, że prace postępują, lecz jeszcze nie znaleziono rozwiązania.

Oby określenie "w chmurze" nie okazało się znamienne - chmury mają to do siebie, że lubią przemijać z wiatrem lub się rozwiewać. 

Przeczytaj więcej o zagrożeniach związanych z wykorzystaniem chmury.

[za: VentureBeat]