Koniec stukania kół o szyny - nadjeżdża lewitujący pociąg

To samolot? Czy może pociąg? Aero Train ma po trochu z obydwu tych pojazdów.

Po co właściwie budować lewitujący pojazd? Kluczową sprawą jest dążenie do zwiększenia prędkości poprzez wyeliminowanie tarcia, które pojawia się podczas podróżowania po szynach. Taki pomysł stoi u podstawy kolei magnetycznej (zwanej też Maglev od magnetic levitation). Dzięki wykorzystaniu elektromagnesów, pociągi unoszą się nieco nad tor. To do kolei tego typu należy rekord prędkości - prawie 600 km/h.

Japońscy naukowcy idą dalej, chcąc zbudować pociąg, który nie będzie wymagał zasilanego energią torowiska, zaś poruszał się będzie w betonowym kanale. Pojazd ma wykorzystywać zasadę wznoszącego efektu przypowierzchniowego, jaka wykorzystywana jest przy okazji zwyczajnych samolotów. Efekt ten wykorzystuje m.in. poruszający się na niewielkiej wysokości Ekranoplan. Skrzydła pojazdu, który leci nad ziemią lub wodą, w odległości równej w przybliżeniu połowie długości skrzydła, wytwarzają większą siłę nośną niż podczas lotu na większej wysokości.

Zespół pod kierownictwem adiunkta Yusuke Sugahara z Uniwerytetu Tohoku zbudował już pierwszy model pociągu w skali, który istotnie przypomina samolot z bardzo krótkimi skrzydłami. Czekają go poprawki, a potem budowa większego, załogowego już projektu oraz kanału dla niego, w którym będą testować jak poradzi sobie przy prędkości 200 km/h.  Powstał też zrobotyzowany prototyp. Jest on w stanie automatycznie kontrolować położenie pociągu za pomocą potrójnego systemu stabilizacji. Gotowy pociąg będzie musiał sobie radzić ze wspinaniem się pod górę, zjazdami w dół oraz odchyleniami na boki, a wszystko to przy sporej prędkości.

Projekt nazwany Aero Train przedstawiony został na międzynarodowej konferencji na temat robotyki i automatyki (International Conference on Robotics and Automation) w Szanghaju.

[IEEE Spectrum]