Tajne śmigłowce USA - ciąg dalszy

Specjalna wersja śmigłowca MH-47 Chinook brała podobno udział w ataku na kryjówkę Osamy ben Ladena.

Dotychczas mówiło się o cichych i niewidzialnych dla radaru śmigłowcach Blackhawk, zwanych też w mediach Silenthawk (lub Silent Hawk), z których jeden rozbił się w pobliżu rezydencji. Drugim miała być specjalna wersja wyposażonego w dwa wirniki śmigłowca MH-47 Chinnook, który był przygotowany podobnie jak Blackhawki. Zajmujący się lotnictwem dziennikarz David Cenciotti poprosił artystę Ugo Crisponi o wykonanie szkicu tego śmigłowca. Jest bardzo prawdopodobne, że taka maszyna (albo nawet dwie) brały udział w akcji - jedna dałaby radę pomieścić na swoim pokładzie 24 osoby i psa z sił specjalnych amerykańskiej marynarki wojennej - prawdopodobnie oddziału NAVY Seals znanego jako Team 6 lub DEVGRU. Choć idealne byłyby dwie.

Na początku wydawało się niemożliwe, by głośne i wielkie normalne wersje MH-47 Chinook brały udział w ataku, co przyznał sam Cenciotti. Zdecydowano się na MH-60, ponieważ były w stanie prześlizgnąć się pomiędzy radarami (zwłaszcza, jeśli były zmodyfikowane), bowiem cała operacja została przeprowadzona bez wiedzy władz Pakistanu. Jednak w mijającym tygodniu pragnące zachować anonimowość źródła powiedziały Associated Press, że trzy śmigłowce typu Chinnok brały udział w całym zdarzeniu, jako wsparcie. Wylądowały na pustyni w dwóch trzecich drogi do kryjówki ben Ladena. Na pokładzie miały dwa tuziny żołnierzy wsparcia, gdyby pierwszy oddział potrzebował pomocy. Jedna z maszyn mogła być potrzebna, gdy rozbił się Blackhawk. Nie ma na to dowodów w postaci zdjęć, ale Cenciotti jest pewien swojej teorii.

Prawie pewny jest też fakt, że firma Sikorsky, twórca Blackhawków, brała wspólnie z armią USA i Lockheed Martin udział w pracach nad Silenthawkiem, prawdopodobnie wykorzystując technologie z anulowanego projektu zwiadowczego RAH-66 Commanche, także niewidzialnego dla radarów. Z kolei firma Boeing, producent Chinooków, była partnerem firmy Sikorsky przy pracach nad Commanchem i od tamtego czasu używała maskującej ciepło śmigłowca farby w swoich V-22 Osprey.

Wszystko to należy oczywiście brać w nawias, jako spekulacje - które będą się pojawiać jeszcze długo.

[Wired]