Jogurtowy, bananowy i jagodowy... czy to nadal komputery?

Czytając nazwy wakacyjnej serii netbooków Acera ciężko nie zgłodnieć... Nowe Aspire One Happy właśnie trafiają do sklepów.

Ciężko też nie ulec wrażeniu, że czasy siermiężnych netbooków o wydajności domowego kalkulatora coraz bardziej odchodzą w zapomnienie, a producenci prześcigają się w opracowaniu tematu w taki sposób, aby dać potencjalnym użytkownikom nieco więcej niż wyłącznie zaletę niewielkiego rozmiaru.

Podobnie jest z drugą odsłoną Aspire One Happy. Producent opatrzył nowe netbooki o 10,1 calowej przekątnej mianem "komputerów na dobre samopoczucie". Widząc żywe kolory obudów rzeczywiście nie uniknie się wiosenno letnich skojarzeń. Dodatkowo, jak twierdzi przedstawiciel Acera pokrywa "ozdobiona jest teksturą przypominającą spadającą kroplę wody". Wierzymy na słowo.

Oprócz przyjemnych - acz odważnych - kolorów One Happy 2 szykują także inna niespodziankę. Wewnątrz znajdują się bowiem dwurdzeniowe procesory Atom N750, pamięć RAM DDR3 o pojemności 1GB, łącza bezprzewodowe (WiFi/n i Bluetooth, diodowe podświetlenie ekranu i układ graficzny GMA3150.

Dodatkowo, do netbooka dołączono skompresowany - mniejszy niż zwykły - zasilacz MiniGo oraz zestaw wymiennych wtyczek, nieoceniony w podróżach zagranicznych. Producent obiecuje, że nie będzie on aż tak często potrzebny, ponieważ 6-ogniwowy akumulator litowo-jonowy komputera zapewnia 8 godzin nieprzerwanej pracy.

Szkoda tylko, że netbook nie został wyposażony w układ Nvidia ION zamiast mało wydajnego i antycznego już GMA, oraz że publiczne pokazanie się z tak kolorowym netbookiem grozi utratą wizerunku macho. Z drugiej strony, to jednocześnie szansa na zaprezentowanie swojej wrażliwego oblicza.

Wszelkie żale z pewnością rekompensuje koszt urządzenia. Sugerowana cena detaliczna za konfigurację z dyskiem o 250GB pojemności to 1099 zł brutto.