Hakerski kolektyw Anonymous ostrzega NATO?

Jeśli macie wrażenie, że położyliście się spać wczoraj, a obudziliście w przyszłości... wychodzi na to, że to coś więcej aniżeli tylko wrażenie. Haktywistyczna* lub cyberterrorystyczna* grupa hakerska Anonymous (*niepotrzebne skreślić) umieściła w sieci ostrzeżenie skierowane do... NATO.

Grupa zyskała światowy rozgłos, kiedy nabrzmiała sytuacja wokół portalu WikiLeaks oraz związanego z nim Juliana Assange'a. W ramach protestu przed jego aresztowaniem oraz zamknięciem portalu Anonymous zorganizowało kilka pokazów siły, które doprowadziły między innymi do zapchania takich systemów jak MasterCard, Visa, PayPala oraz Amazon. Później grupa zaatakowała także strony internetowe Sony, z sukcesem stając w obronie George Hotza (GeoHot), człowieka który jako pierwszy złamał zabezpieczenia konsoli PS3 (umożliwiło to, na przykład, uruchamianie pirackich gier). Sony żądało jego ukarania.

Otoczony kontrowersyjną sławą anarchistyczny kolektyw hakerski Anonymous znalazł swoje miejsce w raporcie NATO, w którym pakt uznaje ich za zagrożenie dla światowego porządku.

Grupa opublikowała odpowiedź-ostrzeżenie kierowane do NATO oraz innych organizacji. W swoim przesłaniu kolektyw broni swoich racji i daje Sojuszowi Północnoatlantyckiemu lekcję demokracji i powtórkę z jej podstawowych zasad, przypominając, że jeśli rząd i "ludzie" mają odmienne zdanie, to racja leży po stronie "ludu".

Wspomniana tajność i "bezpieczeństwo państwa", na które często powołują się światowe rządy, polega natomiast na ukrywaniu faktów, z którymi w innym wypadku społeczeństwo zwyczajnie by się nie zgodziło. To natomiast podważa podwaliny demokracji, ponieważ wyborcy nie mają dostępu do pełnej informacji na temat wybieranych przez siebie kandydatów oraz podejmowanych przez nich działań.

Kolektyw radzi - "nie okłamujcie ludzi a nie będziecie musieli kłamać na temat kłamstw, które ujawnimy". Informuje także, że Anonymous nie zagraża żadnej organizacji, która nie ma na korporacyjnym sumieniu działań wbrew prawu.

Anonymous kontynuuje ostrzegając, aby nie popełniać błędu usiłując zwalczyć "hydrę" którą jest kolektyw i "ściąć głowę bezgłowemu". Jedynym sposobem na zniknięcie ruchu jest pogodzenie się z jego istnieniem i uznanie przejrzystości informacji jako wartości.

Znani z wielu włamań do, wydawałoby się bezpiecznych, instytucji na całym świecie - członkowie kolektywu stali się niedawno celem numer jeden większości służb porządkowych na świecie. Nie wiadomo czy w odwecie za umieszczenie filmu, ale 13 czerwca aresztowano w Turcji aż 32 osoby podejrzewane o przynależność do grupy (14 czerwca zwolniono 9 z nich). Wcześniej ujęto kilka osób w Londynie.

Nie ulega wątpliwości, że każdego dnia żyjemy coraz bliżej przyszłości.

Więcej o: