Miejski, holenderski, elektryczny... motocykl

Podczas, gdy w Polsce moda na Holenderki, czyli damskie rowery miejskie rodem z ojczyzny młynów i sera nadal w rozkwicie holenderska firma Orphiro opracowała atrakcyjny wizualnie miejski motocykl na prąd, o tej samej nazwie.

Producent opracował pojazd, który nie tylko ładnie wygląda i jest sprawny, ale także jest w stanie pochwalić się konkretnymi osiągami. Zasilany akumulatorem litowo-jonowym silnik rozpędza Orphiro do prędkości około 120 km/h i w zależności od masy całkowitej, warunków jazdy i prędkości jest w stanie przejechać nawet około 100 kilometrów po jednokrotnym załadowaniu baterii.

Jego największą zaletą pozostaje jednak atrakcyjny wygląd. Na pierwszy rzut oka wygląda zupełnie jak wzorowany na starych, okołowojennych motocyklach zwykły motor. Wewnątrz rozbudowanej pokrywy baku, obejmującej cały segment, w którym zwykle mieści się także silnik spalinowy znajduje się jego elektryczny odpowiednik oraz akumulatory. Łańcuch zastąpiła taśma transmisyjna.

Niestety, cena Orphiro nie jest jeszcze znana. Zdaje się, że do komercyjnego debiutu pojazdu zostało jeszcze trochę czasu. Może warto i tym razem zapatrzeć się w holenderską modę i stworzyć elektrycznego Komara, albo czegoś na podobieństwo popularnych MZek lub WSKi?

Zapraszamy do galerii.