Amatorskie zdjęcia powierzchni Ziemi

700 funtów i odrobina zapału, tyle wystarczy, aby wykonać niesamowite zdjęcia.

Chris Cardwell, Gareth Dorrian, Chloe Bouvier, Mat Roberts, oraz Francis i Sammy Morris, to grupka amatorów, która postanowiła wysłać balon w stratosferę i wykonać stamtąd kilka zdjęć. Mogłoby się wydawać, że cel jest nie tylko ambitny, ale wymaga też sporych nakładów finansowych. Otóż nie.

Przygotowania trwały 3 miesiące i pochłonęły około 700 funtów. Na liście wydatków znalazł się oczywiście balon meteorologiczny za 150 funtów, reszta pieniędzy została wydana na hel, pozwolenia na wykorzystanie przestrzeni powietrznej w czterech rejonach i inne drobiazgi niezbędne do zrealizowania celu. Balon został wyposażony w dwa kompaktowe aparaty cyfrowe, kamerę HD oraz iPhone'a. Jak twierdzą autorzy projektu, zaprogramowanie urządzeń tak, aby robiły zdjęcia w różnych odstępach czasu, było największym wyzwaniem. Cały sprzęt został odpowiednio zabezpieczony przed warunkami panującymi w stratosferze.

Misja balonu rozpoczęła się o godzinie 5:30 w miejscowości Ross-on-Wye w Herefordshire, skąd wystartował. Lot trwał łącznie około 5 godzin. W tym czasie balon wzbił się na wysokość 22 mil, czyli 35 km, osiągając tym samym stratosferę, skąd wykonał ponad 2 tysiące zdjęć. Jednocześnie kamera HD filmowała przebieg misji. Balon wylądował 56 km od miejsca startu w miejscowości Cropthorne w Worcestershire. Miejsce, w którym wylądował udało się odnaleźć dzięki wykorzystaniu iPhone'a oraz aplikacji Find My iPhone.

Przypominamy, że nie jest to pierwsze tego typu wydarzenie. Wspominaliśmy już o pewnym Brytyjczyku, który również wykorzystał balon do wykonania przepięknych zdjęć Ziemi. W jego przypadku budżet wynosił 500 funtów, co tylko dowodzi, że czasami górę pieniędzy można zastąpić pomysłem i ciężką pracą. Polacy też mają się czym pochwalić. W 2006 roku, Leszek Urbański z Warszawy umiescił balon na wysokosci 29 km. Kosztowało go to około 800 dolarów.



[za: Mail Online]