RIM zaatakuje dopiero w przyszłym roku

Niedawna premiera najnowszych odsłon topowych modeli BlackBerry, nazywana przez samego producenta - Research in Motion (RIM) - największą w historii firmy, odbiła się całkiem szerokim medialnym echem. Nowe wersje BlackBerry Torch, a przede wszystkim nowa wersja uwielbianego przez wielu BlackBerry Bold, wydają się być jednak tylko próbą przetrzymania rynku do przyszłego roku, kiedy w końcu RIM ma zacząć produkować smartfony z mobilnym systemem operacyjnym QNX. BlackBerry OS w wersji 7, z którym dostarczone zostaną nowe Torche i Boldy, to wciąż największa bolączka jednego z niedawnych liderów rynku mobilnego, który dziś znajduje się na równi pochyłej.
RIM zaatakuje dopiero w przyszłym roku W przyszłym roku firma ma zacząć produkować smartfony z mobilnym systemem operacyjnym QNX Niedawna premiera najnowszych odsłon topowych modeli BlackBerry, nazywana przez samego producenta - Research in Motion (RIM) - największą w historii firmy, odbiła się szerokim medialnym echem. Nowe wersje BlackBerry Torch, a przede wszystkim uwielbianego przez wielu BlackBerry Bold, wydają się być jednak tylko próbą przetrzymania rynku do przyszłego roku, kiedy w końcu RIM ma zacząć produkować smartfony z mobilnym systemem operacyjnym QNX. BlackBerry OS w wersji 7, z którym dostarczone zostaną nowe Torche i Boldy, to wciąż największa bolączka jednego z niedawnych liderów rynku mobilnego, który dziś znajduje się na równi pochyłej. Na pierwszy rzut oka nowa propozycja rynkowa RIM wydaje się być całkiem udana - nowe smartfony BlackBerry wyglądają zgrabniej, nowocześniej i bardziej na czasie niż poprzednio, ale wraz z nowym sprzętem nie idzie nowa jakość systemu operacyjnego, który w porównaniu z propozycjami iOS, Androida, czy nawet Windows Phone znacznie odbiega od przyjętych rynkowych standardów. Wrażenie z obcowania z BlackBerry OS jest dziś podobne do wrażenia z używania Symbiana w Nokiach - graficznie system nie wygląda najgorzej, ale za to nawigacja po nim, stabilność i jakość aplikacji zarówno systemowych, jak i od dostawców zewnętrznych pozostawia wiele do życzenia. Na dodatek dla przeciętnego odbiorcy sztandarowe usługi BlackBerry - BIS oraz BES są niezrozumiałe. Powyższe mankamenty powodują, że trudno oczekiwać, iż nowe pozycje BlackBerry podbiją rynek w drugiej połowie 2011 r. i raczej ich debiut należy odbierać w kategorii obrony przed utratą dalszej części rynku. RIM ma co bronić - przez lata działalności udało się zdobyć ponad 150 mln użytkowników smartfonów BlackBerry. Aktualnie BlackBerry ma ponad 67 milionów subskrybentów swoich usług na całym świecie, a flagowej usługi, czyli komunikatora BlackBerry Messenger, używa około 45 mln osób (co miesiąc przybywa ich mniej więcej 2 mln ). Mimo to, w ostatnich miesiącach udział BlackBerry na rynku smartfonów coraz szybciej spada. W ciągu trzech lat - od drugiego kwartału 2008 r. do drugiego kwartału 2011 r. udział RIM spadł z 17 do 12 proc. Rynek, a także sami przedstawiciele kanadyjskiego producenta, czeka na premierę nowego systemu operacyjnego budowanego na bazie przejętej platformy QNX Software Systems. System już zadebiutował na jednym urządzeniu firmy RIM - tablecie Playbook, jednak spotkał się on z umiarkowanie ciepłym przyjęciem. Mimo, że był chwalony między innymi za dość innowacyjne podejście do wielozadaniowości (czyli równoczesnej pracy kilku aplikacji), to jednak miał przy okazji wiele braków i błędów, a brak fabrycznej aplikacji do obsługi poczty e-mail dla użytkowników tabletu nie posiadających smartfonów BlackBerry w zasadzie dyskwalifikował rynkowy potencjał tabletu RIM. Debiut QNX uznano więc za przedwczesny. Wprawdzie na początku 2011 roku przedstawiciele RIM twierdzili w kuluarach, że pierwsze smartfony BlackBerry z systemem QNX pojawią się na rynku jeszcze w 2011, ale już wiadomo, że to nierealne. Według najnowszych doniesień serwisu Boy Genius Report, pierwszym smartfonem BlackBerry z QNX będzie model Colt, który zadebiutuje na rynku w pierwszym kwartale 2012 r. To niestety bardzo późno dla RIM, bo na rynku będą już wtedy nie tylko nowe iPhone'y z najnowszą wersją mobilnego systemu operacyjnego Apple'a - iOS 5, ale także - a może przede wszystkim - Nokie z systemem Microsoftu - Windows Phone. Będzie więc bardzo trudno RIM konkurować z bezpośrednimi rywalami, którzy zaprezentują produkty i usługi znów idące o krok do przodu w stosunku do BlackBerry. Na dodatek, według Boy Genius Report, pierwszy smartfon BlackBerry z systemem QNX będzie miał dość przeciętny hardware jak na aktualne wymogi rynku - ma mieć zaledwie jednordzeniowy procesor o taktowaniu 1 GHz, co w porównaniu do dwurdzeniowych, czy nawet czterordzeniowych procesorach montowanych w najnowszych smartfonach z Androidem wygląda bardzo ubogo. BlackBerry może nie mieć czym się ścigać na wydajność z topowymi modelami smartfonów, a to w ostatnio jedno z pól marketingowych potyczek producentów inteligentnych komórek. Rodzi się więc naturalne pytanie, czy konsumenci będą sięgali po nowe BlackBerry z systemem QNX. Jak widać na przykładzie Nokii, która w ciągu pół roku straciła połowę swoich udziałów na rynku smartfonów, żadna marka - nawet tak uznana jak BlackBerry czy właśnie Nokia - nie może polegać jedynie na sile swego logo. Trzeba działać szybko, a szybkości RIM brakuje dziś najbardziej.

Na pierwszy rzut oka nowa propozycja rynkowa RIM wydaje się być całkiem udana - nowe smartfony BlackBerry wyglądają zgrabniej, nowocześniej i bardziej na czasie niż poprzednio, ale wraz z nowym sprzętem nie idzie nowa jakość systemu operacyjnego, który w porównaniu z propozycjami iOS, Androida, czy nawet Windows Phone znacznie odbiega od przyjętych rynkowych standardów. Wrażenie z obcowania z BlackBerry OS jest dziś podobne do wrażenia z używania Symbiana w Nokiach - graficznie system nie wygląda najgorzej, ale za to nawigacja po nim, stabilność i jakość aplikacji zarówno systemowych, jak i od dostawców zewnętrznych pozostawia wiele do życzenia. Na dodatek dla przeciętnego odbiorcy sztandarowe usługi BlackBerry - BIS oraz BES są niezrozumiałe.

Między innymi dlatego trudno oczekiwać, że nowe pozycje BlackBerry podbiją rynek w drugiej połowie 2011 r. i raczej ich debiut należy odbierać w kategorii obrony przed utratą dalszej części rynku. RIM ma co bronić - przez lata działalności udało się zdobyć ponad 150 mln użytkowników smartfonów BlackBerry. Aktualnie BlackBerry ma ponad 67 milionów subskrybentów swoich usług na całym świecie, a flagowej usługi, czyli komunikatora BlackBerry Messenger używa ok 45 mln osób (co miesiąc przybywa ok 2 mln nowych). Mimo to, w ostatnich miesiącach udział BlackBerry na rynku smartfonów coraz szybciej spada. W ciągu trzech lat - od drugiego kwartału 2008 r. do drugiego kwartału 2011 r. udział RIM spadł z 17 do 12%.

Rynek, a także sami przedstawiciele kanadyjskiego producenta czekają na premierę nowego systemu operacyjnego budowanego na bazie przejętej platformy QNX Software Systems. System już zadebiutował na jednym urządzeniu firmy RIM -tablecie Playbook, jednak spotkał się on z umiarkowanie ciepłym przyjęciem. Mimo, że był chwalony między innymi za dość innowacyjne podejście do wielozadaniowości (czyli równoczesnej pracy kilku aplikacji), to jednak miał przy okazji wiele braków i błędów, a brak fabrycznej aplikacji do obsługi poczty e-mail dla użytkowników tabletu nie posiadających smartfonów BlackBerry w zasadzie dyskwalifikował rynkowy potencjał tabletu RIM. Debiut QNX uznano więc za przedwczesny.

Wprawdzie na początku 2011 r. w kuluarach przedstawiciele RIM twierdzili, że pierwsze smartfony BlackBerry z systemem QNX pojawią się na rynku jeszcze w 2011 r., ale już wiadomo, że to nierealne. Według najnowszych doniesień serwisu Boy Genius Report, pierwszym smartfonem BlackBerry z QNX będzie model Colt, który zadebiutuje na rynku w pierwszym kwartale 2012 r. To niestety bardzo późno dla RIM, bo na rynku będą już wtedy nie tylko nowe iPhone'y z najnowszą wersją mobilnego systemu operacyjnego Apple'a - iOS 5, ale także - a może przede wszystkim - Nokie z systemem Microsoftu - Windows Phone. Będzie więc bardzo trudno RIM konkurować z bezpośrednimi rywalami, które zaprezentują produkty i usługi znowu o krok do przodu w stosunku do BlackBerry.

Na dodatek, według Boy Genius Report, pierwszy smartfon BlackBerry z systemem QNX będzie miał dość przeciętny hardware jak na aktualne wymogi rynku - ma mieć zaledwie jedno-rdzeniowy procesor o taktowaniu 1 GHz, co w porównaniu do dwu-rdzeniowych, czy nawet cztero-rdzeniowych procesorach montowanych w najnowszych smartfonach z Androidem wygląda bardzo ubogo. BlackBerry może nie mieć czym się ścigać na prędkości i wydajność topowych modeli smartfonów, a to w ostatnim czasie jeden z wyznaczników marketingowych potyczek producentów inteligentnych komórek.

Rodzi się więc naturalne pytanie, czy konsumenci będą sięgali po nowe BlackBerry z systemem QNX. Jak widać na przykładzie Nokii, która w ciągu pół roku straciła połowę swoich udziałów na rynku smartfonów, żadna marka - nawet tak uznana jak BlackBerry czy właśnie Nokia - nie może polegać jedynie na sile swojej marki. Trzeba działać szybko, a szybkości RIM brakuje dziś najbardziej.

Więcej o:
Komentarze (10)
RIM zaatakuje dopiero w przyszłym roku
Zaloguj się
  • lamps_frost

    0

    Nie to, że nie ma, ale jest ich mało w porównaniu do Android Market czy App Store. Na swoim BB mam zainstalowane około 20 przydatnych aplikacji, za które nie zapłaciłem ani złotówki. Pomaga program App Stalker, który wyszukuje zniżki i darmowe aplikacje.

  • appfan

    0

    problemem BB jest to że nie ma na niego BEZPŁATNYCH aplikacji które ułatwiają codzienne życie typu Listonic, Taxity czy Transportoid które dobrze działają również na rynku polskim a nie tylko po jednej stronie oceanu

  • lamps_frost

    0

    Nie ma co porównywać BB do innych telefonów. BB to terminal, funkcja wykonywania połączeń jest jedną z wielu. Niezastąpiony w pracy czy nauce, 24 godzinne połączenie z internetem przez BiS to coś wspaniałego.

    Prawda jest taka, że kto raz kupi BB, ten już z niego raczej nie zrezygnuje. Nie jest to najlepszy telefon do zabawy, ale ja świetnie się bawię, grając na nim np. w szachy. Co kto lubi, do rozrywki można sobie dokupić takiego iPhone, ale BB jest bezkonkurencyjnie przydatny jako główne urządzenie.

    Po co w BB miałby być montowany 2 lub 4 rdzeniowy procesor, skoro ten 1 GHz wystarczy spokojnie na operowanie wszystkimi funkcjami i świetnym multi-taskingiem, którego inni producenci mogą tylko pozazdrościć? W moim 9780 Bold jest procesor niewiele ponad 600 MHz (albo nawet 500), a urządzenie działa płynnie, nie zawiesza się i jest bezawaryjne.

    Absolutnie nie zgadzam się z zarzutami o nawigowaniu i stabilności działania. Stabilności, płynności i niezawodności nie można odmówić BlackBerry - tutaj również konkurencja powinna się uczyć. Wszystko jest pod ręką, posegregowane, jasne i przejrzyste. Dla tych, którzy nie lubią daleko szukać jest dostępna wyszukiwarka z poziomu głównego menu. I jak tutaj mówić o trudnej nawigacji? Czytając ten artykuł czułem się jakbym nie czytał o BB.

    Wady BB?
    - mało bezpłatnych, przydatnych aplikacji
    - płatne aplikacje są zbyt drogie
    - kiepski GPS i brak dobrej nawigacji na BB

    W zasadzie tyle, pozdrawiam i polecam BlackBerry wszystkim, którzy potrzebują solidnego, wysokiej jakości sprzętu, dobrze pomyślanego i inteligentnego (człon "smart" w "smartphone" zobowiązuje).

  • mariusz69

    0

    Miałem już kilka telefonów i przez przypadk po namowie znajomego kupiłem blackberry. Nawet nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo pomoże mi w pracy. Za 4 miesiące zmaieniam operatora biorąc nowy telefon. Nie będę kombinował tylko wezmę po raz drugi blackberry.

  • gazetowicz007

    0

    potencjalnych klientow
    dla ktorych wazniejsze jest angry birds
    jest jakies 2-3 miliardy wiecej niz tych dla ktorych wazne jest BIS lub BES

    do tego korporacje tez moga sie obejsc bez BIS lub BES,
    jest to tylko w niektorych branzach wazne, w innych mozna bez tego zyc

    no i dlatego BB doluje, a moglby zrobic np serie pro czyli klient biznes
    i wersje fun czyli cala reszta

  • smigaj

    0

    Hmm, porównywanie BlackBerry do innych smartfonów jest z gruntu chybione, BB nie kupuje się, by grać w Angry Birds, ale do pracy - i tu jest bezkonkurencyjny.

  • zderzenie.szarych.komorek

    0

    Pan Przemysław Pająk chyba nie miał Blackberry w ręku a jeśli już nawet miał, to na pewno nie widział w akcji BIS lub BES - a to jest podstawowa usługa Blackberry dzięki której jest to produkt całkiem inny niż wszystkie pozostałe smartfony.

    Porównywanie Blackberry do iPhone, to tak jak porównywanie nowoczesnej ciężarówki do ekstrawaganckiego kabrioleta: dobrze jeśli ciężarówka ma ładną i wygodną kabinę, ale najważniejsza jest jej ładowność i niezawodność a nie prędkość maksymalna oscylująca w granicach 300km/h.

  • gazetowicz007

    0

    nie jest lepszy, jest inny
    mnie osobiscie nie podchodzi, ale np dla korporacji
    do sledzenia swoich szczurkow jest idealny,
    do emailowania tez bardzo dobry,
    BBM tez jest wygodny dla malolatow,
    do reszty "przecietnych" czynnosci
    androidowoiphonowskich np nawigacji, gier, aplikacji wszelkiego typu BB jest kiepski

  • mitoogorkach

    0

    Jaki krok do przodu w stosunku do blackberry ? O czym autor pisze tutaj ? Przeciez blackberry nie odstaje niczym od innych phonow, ba jest duzo lepszy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX