Waszym zdaniem: bezwzględnie za darmo

Tydzień temu zadaliśmy wam pytanie o płacenie za treści w Internecie. Byliście bezwzględni.

W naszej ankiecie wzięło udział 810 osób.

Ponad połowa z was twierdzi, że chce i lubi czytać wyjątkowe, dopracowane treści w Sieci, jednak narzeka na ich małą liczbę. 28% stwierdziło, że zarówno lubi jak i są szczęśliwi z ilości dobrych treści. W sumie aż 80% osób twierdzi, że docenia i pragnie czytać wyjątkowe, autorskie i przemyślane artykuły. To świetna wiadomość - bardzo optymistyczna dla wydawców, a jednocześnie doskonale świadcząca o czytelnikach.

Ale czytajmy dalej.

Na pytanie "Co sądzisz o płaceniu za treści w Internecie" połowa z was stwierdziła, że nie widzi sensu w płaceniu za coś, co może mieć za darmo. 23% twierdzi, że jeszcze nie powstały intuicyjne i wygodne narzędzia płatności. Niemal tyle samo, bo 21% opowiada się za opcją mikropłatności, w której sami możemy ustalić kwotę. Tylko 7% deklaruje chęć zapłaty za lepszej jakości treści.

Fot. Gazeta.pl

A jednak część z was płaci za treści w Internecie. Odpowiedź taką wybrało 37% ankietowanych (297 osób). 386 (48%) nigdy nie zapłaciło za nic w Sieci. Niemal 40% płacących to dość dużo. A teraz spójrzmy, jak często deklarujecie płacenie za treści. Tu wyniki są nieco niespójne. Często do portfela sięga 3% z was. Według naszej ankiety to 25 osób. Rzadko robi to w sumie 43% biorących udział w ankiecie. Nigdy - ponad połowa.

Pytanie "Za co bylibyście skłonni płacić w Internecie" i odpowiedzi, których udzieliliście są nieco przewrotne. Bardzo dobre analizy kuszą 36% z was (291 osób). Brak reklam i nazwiska znanych autorów mogłyby skłonić do płacenia w sumie 20% ankietowanych. 44% zdecydowanie odmawia płacenia. Jeśli jednak już mielibyście płacić (na przykład za te wyjątkowe analizy, o których była mowa w pytaniu powyżej) to skłonni jesteście wydać kilka lub kilkadziesiąt groszy (31%), kilka do kilkunastu złotych (14%, czyli 117 osób) lub samodzielnie ustaloną kwotę (16%). 316 osób, czyli 39%, pozostaje nieprzekonana do idei płacenia za treści w Internecie.

W sumie z "Waszym Zdaniem: za darmo czy za kilka złotych" wyłania się dość dziwny obraz. Chcecie czytać błyskotliwe opracowania i analizy wysokiej jakości, a jednocześnie w większości oczekujecie, że będą one dostarczane za darmo.

No tak. Internet jest za darmo.

Google, Facebook, serwisy informacyjne, filmowe są za darmo.

Jak można przelicytować "za darmo"?