Jak kupić telewizor na Euro?

Mistrzostwa UEFA EURO 2012 są już tak blisko nas, że niektórzy fani piłki nożnej zapewne przebierają nogami szybciej niż ich idole na murawie. Część z nich będzie miała okazję obejrzeć rozgrywki na żywo. Inni będą musieli zadowolić się transmisjami telewizyjnymi. Być może warto dla nich wymienić telewizor? Tylko jak go wybrać, by nie zwariować?

Plan działania

Każdy, kto kiedyś szykował się do kupna nowego telewizora wie, że w pewnym momencie zawsze wchodzi się w gąszcz modeli, specyfikacji i propozycji. Aby uniknąć zagubienia, warto postępować wedle prostego planu działania, odpowiadając sobie na kilka pytań.

Ile chcę wydać?

Rzecz podstawowa, to ustalenie budżetu. Górna granica finansowa jakiej nie możemy przekroczyć pozwoli zmniejszyć ilość porównywanych modeli telewizorów, zignorować marketingowy bełkot producentów zachęcających nas do najdroższych nowości i wyeliminować część funkcji. Warto na samym początku ustalić, ile możemy wydać i tego się trzymać.

Co będę oglądał?

Jeśli telewizor będzie służył tylko do podziwiania transmisji sportowych, to sprawa jest dość jasna (o czym za chwilę). Jeśli nie, to warto odpowiedzieć sobie na pytanie, do czego będziemy go używać. Czy oglądać tylko filmy, seriale i TV? Czy też grać w gry wideo? W jakiej rozdzielczości? Z jakiego źródła?

Dla przykładu, jeśli nie posiadamy i nie zamierzamy kupić odtwarzacza Blu-ray oraz nie dysponujemy kanałami z kablówki/satelity w wysokiej rozdzielczości, to być może warto zaoszczędzić trochę grosza kupując telewizor HD Ready (rozdzielczość około 1280 x 720 pikseli), zamiast Full HD (1920 x 1080 pikseli). I tak nie dostarczymy telewizorowi treści w jego natywnej rozdzielczości, a panele 720p są dużo tańsze (chociaż również coraz mniej popularne).

Różne rozdzielczości Fot. HDFuse.com

Inny przykład to gry wideo. Jeśli bawimy się nimi notorycznie i mamy kilka albo nawet tylko jeden ulubiony tytuł, który "katujemy" po kilka godzin dziennie, to być może wybór telewizora plazmowego nie jest najlepszym pomysłem. Szczególnie jeśli wiemy, że nie będziemy przykładali większej uwagi do dbania o nową "zabawkę". Statyczny obraz wyświetlany w jednym miejscu przez dłuższy czas (np. logo stacji czy fragmenty menu w grze) potrafią wypalić się na stałe na matrycy plazmy. Trzeba o to zadbać szczególnie w początkowym okresie używania telewizora (pierwsze 100-200 godzin). Oczywiście producenci będą nam wmawiać, że problem nie istnieje, ale należy to zignorować i mimo wszystko uważać. W 99% przypadków wypalenie plazmy nie będzie objęte gwarancją.

Na czym mi zależy?

Nowe telewizory mają mnóstwo dodatków. Wiele z nich jest nam potrzebnych, inne niekoniecznie.

Jeśli planujemy oglądać filmy z dysków zewnętrznych, to warto szukać modeli z kilkoma złączami USB i obsługą polskich napisów. Jeśli nie mamy dekodera kablówki/satelity z funkcją zatrzymania programu, a chcielibyśmy używać takiej funkcji, to należy skupić się na odbiornikach, które mają opcje PVR.

Personal Video Recorder wraz z opcją Time Shift pozwoli nam zatrzymać obraz, gdy np. chcemy iść po jakąś przekąskę lub musimy skorzystać z toalety. Dzięki funkcji PVR w telewizorze lub dekoderze z całą pewnością nie ominiemy żadnej bramki

- tłumaczy Paweł Okopień, redaktor serwisu blogowego Spider's Web.

To samo tyczy się funkcji 3D, otwartej przeglądarki internetowej czy widgetów sieciowych (np. Skype, pogoda, newsy, Iplex, Ipla itp.). Funkcji dodatkowych jest dużo, a będzie jeszcze więcej. Zanim sprzedawca zacznie tłumaczyć, które są nam niezbędne, przemyślmy, których tak naprawdę potrzebujemy.

Smart TV Fot. Philips

W jakich warunkach oglądam TV?

Warunki, w jakich oglądamy telewizję, mają spore znaczenie. Jeśli pomieszczenie jest mocno nasłonecznione, skupmy się na LCD lub plazmach z nowymi powłokami antyrefleksyjnymi. Inaczej za dnia obraz straci wiele z jakości. Jeśli siedzimy bardzo daleko od ekranu, pamiętajmy, że szczegółów bardzo wysokiej rozdzielczości i tak nie dojrzymy (chyba, że zainwestujemy w naprawdę duży odbiornik).

Innymi słowy - dobierajmy telewizor do pomieszczenia, a nie odwrotnie. Chyba, że przy okazji planujemy mały remont. Ale wtedy wróćmy do punktu pierwszego i najpierw ustalamy budżet.

Kto mi może pomóc?

Przed wyjściem do sklepu warto zasięgnąć języka na forach internetowych i serwisach poświęconych sprzętowi RTV. Radzę skupić się na 3-4 modelach telewizorów. Nie na 10-15, bo prędzej czy później ilość informacji nas przytłoczy. Warto czytać recenzje i jednocześnie omijać oficjalne strony lub blogi producentów (chyba, że dla potwierdzenia specyfikacji).

Jeśli jesteśmy odbiorcą mniej wymagającym, to radzę też nie przejmować się zanadto zdaniem purystów. Rozmowa z fanami perfekcyjnego obrazu przypomina trochę dyskusję o jakości dźwięku w towarzystwie audiofilów. Najczęściej wszystko poniżej 10 000 zł jest nic nie warte. I nawet jeśli jest w tym ziarnko prawdy, to jestem pewien, że mniej wymagający odbiorca będzie równie zadowolony z telewizora za połowę tej ceny. Nie dajmy się zwariować.

Porady mogą wydawać się banalne, ale wiele osób idzie do sklepu z zamiarem kupna telewizora bez żadnego obeznania w temacie. Lepiej najpierw zrobić odpowiedni wywiad, zasięgnąć języka u fanów płaskich ekranów i wybrać konkretny model. Wtedy można po prostu szukać go u różnych sprzedawców, skupiając się na najtańszych ofertach.

 

Telewizor na murawę

Soccer TV Fot. Hannspree

Wcześniej wspominałem, że wybór telewizora dla fana sportu nie jest bardzo skomplikowany. To dlatego, że w przypadku tego typu odbiorników liczy się tak naprawdę jedna funkcja i to ona musi spisywać się najlepiej.

Przede wszystkim należy zwracać uwagę na odwzorowanie dynamicznego ruchu na ekranie. Szybkie podania Xavi Hernandeza czy mocne strzały Ronaldo potrafią lecieć z ogromną szybkością. Plazmy ze swojej natury nie mają problemu z szybkim wyświetlaniem tak dynamicznego ruchu. Tańsze LED LCD (w podobnych cenach jak plazmy) niestety nie zapewniają takiej dynamiki ruchu, dopiero droższe modele LED LCD dobrze sobie z tym radzą

- wyjaśnia Mariusz Koryszewski, dziennikarz z PC World i redaktor prowadzący serwis Kino Full HD.

Oczywiście każdy producent będzie nam wmawiał, że jego telewizory radzą sobie ze sportem znakomicie. Główny nacisk marketingowego szumu, będzie postawiony na systemy sztucznego zwielokrotniania ilości klatek. U Sony nazywa się to MotionFlow, u Panasonica Intelligent Frame Creation. Samsung określa te opcje mianem Auto Motion Plus, a LG - TruMotion itd. Technologia zwiększa sztucznie ilość klatek w obrazie, sprawiając, że jest on bardziej płynny. Szczególnie z myślą o panelach LCD, które zawsze miały większe problemy z szybkim obrazem niż plazmy.

Marketingowy bełkot należy oczywiście zignorować. Obraz sztucznie przetworzony może się nam podobać, ale nie musi. Wspomniane systemy prawie zawsze tworzą artefakty (widoczne zniekształcenia obrazu wokół ruchomych elementów - np. zawodników biegających na boisku), a końcowy obraz może nie przypaść widzowi do gustu, bo przypomina amatorskie nagrania lub teatr telewizji.

Jak więc znaleźć odbiornik najlepiej radzący sobie z szybkim obrazem? Pytając użytkowników i czytając recenzje. Informacje prasowe należy zignorować. Według nich każdy telewizor, nawet najtańszy LCD, będzie radził sobie ze sportem znakomicie.

Zdolność płynnego odwzorowania ruchu to rzecz najważniejsza w telewizorze kupowanym z myślą o sporcie. Z aspektów mniej technicznych, można przemyśleć kwestię przekątnej. I nie ograniczać się za bardzo.

Warto kupić jak największy ekran - nie równajmy w dół - lepiej wziąć większy niż mniejszy, bo już po tygodniu zaczniemy żałować, że nie kupiliśmy większego. Telewizor. który wydaje nam się duży w sklepie na pewno bedzie w naszych oczach mniejszy po kilku dniach używania w domu

- radzi Mariusz Koryszewski.

Sharp Big Aquos fot. Sharp

Największe telewizory dostępne bez konieczności składania specjalnego zamówienia, ma obecnie w Polsce Sharp i LG. Są to panele LCD o przekątnych nawet 72 i 80 cali. Jeśli ktoś ma odpowiednie warunki lokalowe i dostatecznie dużo gotówki (nawet do 27 000 zł), to taki odbiornik może zmienić pokój w prawdziwe, domowe kino.

Warto jednak pamiętać o alternatywie w postaci projektorów. Wymagają one jeszcze większej dbałości o zaciemnienie pokoju (nawet słabe światło skutecznie niszczy jakość obrazu z projektora), ale w niższej cenie mogą zaoferować obraz nawet o przekątnej 300 cali.

 

Najważniejsze jest źródło

Pomijając kwestię wyboru telewizora pod Euro 2012, najważniejsze o co musimy zadbać, to sygnał jak najlepszej jakości. Nawet najdoskonalszy, największy i najdroższy telewizor nie zadowoli fanów piłki, jeśli nie zapewnimy mu programów w wysokiej rozdzielczości.

Transmisje z UEFA EURO 2012 będziemy mogli obejrzeć w kanałach Telewizji Polskiej. Również w HD, więc zawczasu warto sprawdzić czy nasz nadawca kablowy lub satelitarny je oferuje. Jeśli nie, zawsze zostaje jeszcze Naziemna Telewizja Cyfrowa (NTC). Transmisje ze zmagań sportowców będą w niej dostępne. Aby odbierać telewizję cyfrową wystarczy telewizor z tunerem DVB-T MPEG4 (ma go praktycznie każdy nowy odbiornik) lub set-top-box z takim tunerem podłączony do dowolnego panelu. Zasięg i aktualny status wprowadzania NTC w Polsce można sprawdzić na rządowej stronie.

Mając nowy telewizor i źródło sygnału znakomitej jakości, nie pozostaje nic innego, jak kibicowanie naszej drużynie. Na ich wyniki wpływu już niestety nie mamy.

 

Szymon Adamus


Fot. na licencji CC dr. motte Flickr, HDFuse.

Więcej o: