Google Glass: sprowadziliśmy je i testujemy dla was - na obiedzie, na zakupach, w drodze...

Telefon leży gdzieś zapomniany w torebce. Ładuję go co jakiś czas, ale sięgam po niego coraz rzadziej. Każdego maila i każde powiadomienie odczytuję bezpośrednio z ekranu wyświetlanego tuż przed okiem. To nie science-fiction - tak właśnie działają okulary Google.

W Polsce są tylko 3 pary okularów Google. Nam jednak udało się sprowadzić je do redakcji. Jak wygląda korzystanie z Google Glass? Jak odbierane są osoby z okularami na nosie? Czy takie dziwaczne urządzenie ma szanse się przyjąć? Sprawdzamy.

Tylko trzy pary okularów w Polsce

Glass to nie zwykłe okulary. Urządzenie składa się z wytrzymałej tytanowej oprawki, do której przymocowana jest bateria, procesor oraz pryzmat. Ten ostatni jest jednym z najważniejszych elementów urządzenia, bo dzięki niemu obraz wyświetlany jest na siatkówce oka. Google Glass obsługiwać można na dwa sposoby - wydając polecenia głosem (zrób zdjęcie, nagraj film, znajdź w Google..., zadzwoń do..., wyznacz trasę przejazdu) albo nawigując po touchpadzie umieszczonym na obudowie, na wysokości prawej skroni.

Na razie ich możliwości są dość ograniczone. Zrobione zdjęcia lub filmy możemy przeglądać, ale nie da się ich - jeszcze - edytować czy nakładać na nie filtrów. Podstawową wadą Google Glass jest obecnie brak aplikacji. Pamiętać jednak trzeba, że okularów nie ma jeszcze na rynku, a te nieliczne egzemplarze to wersje dla programistów, którzy zapisywali się na nie rok temu. Urządzenia mogli odebrać na tegorocznej konferencji Google I/O po zapłaceniu 1500 dolarów. W Polsce jest tylko trzech programistów, którzy są w posiadaniu okularów. Jednym z nich jest Wojtek Kaliciński z agencji interaktywnej Kalicińscy.com i to dzięki jego uprzejmości mogliśmy testować najnowszą zabawkę Google.

Okulary Google - jak się z nich korzysta?

 

Taki obraz zobaczysz z Google Glass na nosieFot. Google

 

Zakładam okulary na nos. Nie jest to dla mnie całkiem nowe urządzenie - w końcu spędziłam z nim dobrą chwilę na konferencji Google I/O 2013. Ale ponownie czuję ekscytację - w końcu to całkowicie nowy typ urządzenia - nie komputer, nie tablet, nie smartfon. Zaraz po założeniu okularów widzę ekran startowy z aktualną godziną i komendą ?OK, Glass?. Wrażenie jest mniej więcej takie, jak patrzenie na półprzezroczysty ekran wielkości przeciętnego monitora, który znajduje się na wyciągnięcie ręki po prawej stronie pola widzenia. Aby go w pełni zobaczyć muszę podnieść wzrok. Obraz jest wyraźny i czytelny, choć oczywiście bardzo dużo zależy od tego, co znajduje się w tle. Jeśli chcecie przekonać się, jak to jest oglądać świat przez Google Glass, to zobaczcie film przygotowany przez Google.

Google Glass nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu - ekran włącza się dopiero wtedy, gdy sama go uruchomię dotykając touchpada lub gdy np. przyjdzie mail; a w dodatku jest przezroczysty, więc nie zasłania pola widzenia. Jednak spoglądanie przez dłuższy czas w górę nie jest specjalnie wygodne. Po pewnym czasie zaczynają boleć mnie oczy. Pociesza mnie myśl, że w codziennym użytkowaniu faktycznie zerkałabym na okulary tylko w chwilach, gdy byłoby to niezbędne.

 

Jak działają Google GlassFot. Robert Kędzierski

 

Samo urządzenie jest bardzo lekkie. Waży mniej więcej tyle, co zwykłe okulary przeciwsłoneczne. Nie wygląda też na kruche albo takie, które łatwo można uszkodzić. Jak donoszą twórcy aplikacji, okulary są najbardziej narażone na złamanie w miejscu między tytanową ramką a baterią. Nie warto więc ich rozginać.

Jedną z wad okularów jest dźwięk. Google postanowił wykorzystać tzw. przewodnictwo kostne, więc dźwięk z filmów albo połączenia głosowe słyszymy bez konieczności podłączania słuchawek. Jak to działa? Najprościej rzecz ujmując - w okularach znajduje się mechanizm wibracyjny, który w kontakcie z kośćmi czaszki przewodzi dźwięk bezpośrednio do ucha wewnętrznego. Niestety, głos jest mocno przytłumiony, więc w zatłoczonych albo głośnych pomieszczeniach prawie nic nie słychać. Zapewne jest to kwestia umiejscowienia głośnika tylko po jednej stronie obudowy Glassów. Może byłoby wygodniej, gdyby znajdował się on po obu stronach, ale wtedy konstrukcja urządzenia straciłaby na lekkości.

Specyfikacja techniczna Google Glass
system operacyjny Android 4.0.4 +
Wyświetlacz 640 x 360
Aparat 5 Mpix
Łączność WiFi, Bluetooth
Pamięć wewnętrzna 16 GB, dostępnych 12 GB
Procesor Texas Instruments OMAP 4430 SoC 1.2Ghz Dual
RAM 682 MB
Czujniki żyroskop, akcelerometr, kompas, czujniki światła, zbliżeniowy
Dźwięk Przewodnictwo kostne

Ale cyborg!

 

16.07.2013 Warszawa . Agora SA . Dziennikarze Logo , gazeta.pl , Technologii i Gazety Wyborczej testuja po raz pierwszy okulary Google Glass .  Fot . Slawomir Kaminski / Agencja GazetaFot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

 

Nie zliczę, ile razy zostałam nazwana cyborgiem w trakcie testów Google Glass. Gdy okulary są nieaktywne, nie rzucają się specjalnie w oczy (choć znam kilka osób, które nie zgadzają się z tym twierdzeniem). Inaczej rzecz się ma, gdy faktycznie zaczynamy z nich korzystać. Wówczas na szkiełku wyświetlany jest obraz, więc z punktu widzenia obserwatora wygląda to trochę tak, jakby osobie z Glassami na nosie zaczynało jarzyć się jedno oko. Teraz więc, gdy okulary są ciekawostką, nie sposób korzystać z nich i nie być zauważanym.

Jeszcze ciekawsze reakcje napotykałam, gdy stałam w grupie osób i korzystałam z Glassów. Jak już pisałam - aby zobaczyć ekran trzeba podnieść wzrok do góry, a żeby wykonać jakąkolwiek czynność, trzeba się wyłączyć na chwilę z trwającej obok rozmowy. Człowiek wygląda wówczas dość niesamowicie - wzrok wlepiony w pustkę, pełna skupienia mina, nie reaguje na słowa (bo zwyczajnie ich nie słyszy).

 

16.07.2013 Warszawa . Agora SA . Dziennikarze Logo , gazeta.pl , Technologii i Gazety Wyborczej testuja po raz pierwszy okulary Google Glass .  Fot . Slawomir Kaminski / Agencja GazetaFot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

 

Pozwala mi to wyciągnąć bardzo ważny wniosek: jeśli Glassy - lub jakiekolwiek inne inteligentne okulary - kiedykolwiek się upowszechnią, to zmienią sposób interakcji społecznych. Możliwe, że w dużo bardziej, niż zrobiły to smarftony. Te ostatnie mamy zawsze pod ręką; sięgamy po nie w trakcie rozmowy, podczas spotkania żeby zabić nudę, czasem w trakcie obiadu. Takie zachowanie może być akceptowane albo nie - jednak sam gest sięgania po telefon jest widoczny dla otoczenia.

Inaczej rzecz się ma w przypadku okularów - obserwator nie widzi, że właśnie dostałam wiadomość albo maila i dlatego tak dziwnie podnoszę wzrok. Jeśli okulary się przyjmą i coraz więcej osób zacznie ?wyłączać się? z rozmowy, to do naszego zachowania wejdzie kolejny casus społeczny, w ramach którego zachowania do tej pory postrzegane jako niegrzeczne mogą stać się normą.

?OK, Glass, take a picture?

 

16.07.2013 Warszawa . Agora SA . Dziennikarze Logo , gazeta.pl , Technologii i Gazety Wyborczej testuja po raz pierwszy okulary Google Glass .  Fot . Slawomir Kaminski / Agencja GazetaFot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

 

W trakcie naszych testów okularów Google tylko jedna osoba stwierdziła, że czuje się niepewnie, bo nie wie, czy właśnie nie jest nagrywana. Wśród części osób pokutuje jednak przekonanie, że za pośrednictwem Google Glass można niepostrzeżenie zrobić zdjęcie albo nagrać film, a materiał od razu umieścić w internecie. Cóż - to nie do końca prawda. Są dwa sposoby robienia zdjęć okularami:

- można wydać komendę głosową - ?OK, Glass, take a picture?

- nacisnąć spust migawki na obudowie okularów

Taką samą ścieżkę trzeba przejść w przypadku kręcenia filmów. Robienie zdjęć nie jest więc do końca niezauważalne. W każdym przypadku widać (albo słychać), że osoba manipuje przy urządzeniu. Dużo łatwiej niepostrzeżenie zrobić zdjęcie zwykłym smartfonem. Tym bardziej, że teraz, gdy okulary są ciekawostką, każda osoba z nimi na nosie staje się centralnym punktem zainteresowania w miejscu, w którym się pojawi.

Inteligentne okulary czy inteligentny zegarek?

 

17.07.2013 , GOOGLE GLASS, OKULARY GOOGLE ANDROID . FOT. LUKASZ FALKOWSKI / AGENCJA GAZETAFot. Lukasz Falkowski / Agencja Gazeta

 

Wiele wskazuje na to, że kolejnym etapem rozwoju urządzeń mobilnych nie będzie powiększanie pamięci RAM, budowanie wydajniejszych procesorów ani zwiększanie liczby wbudowanych funkcji, lecz że przekształcą się one w tzw. ?weareable computing?, czyli staną się dodatkiem do ubioru. Mamy tu - jak na razie - dwie drogi, które powoli zaczynają być wykorzystywane przez producentów: inteligentne zegarki i inteligentne okulary. Google wybrał tę drugą drogę, a plotki głoszą, że Apple podąża pierwszą z nich. Oba typy urządzeń łączy jedno - uwalniają ręce i sprawiają, że odczytywanie powiadomień staje się dużo łatwiejsze.

Co w perspektywie czasu bardziej się przyjmie - inteligentne zegarki czy okulary? Trudno stwierdzić. Do mnie bardziej przemawia idea okularów. Są cyberpunkowe, na razie pozwalają wyróżnić się z tłumu, mogą na nie powstawać aplikacje, z jakich nie korzystaliśmy jeszcze do tej pory np. programy ułatwiające zakupy dzięki wykorzystaniu technologii rozpoznawania obrazów.

Jest jednak wiele argumentów przemawiających za tym, że to zegarki staną się bardziej popularne:

- są bardziej zakorzenione kulturowo - gest zerkania na zegarek jest bardziej naturalny, niż gapienie się w przestrzeń

- nie każdy chce, żeby zwracano na niego uwagę - a okularów wciąż trudno nie zauważyć

- część osób już teraz świadomie rezygnuje z okularów na rzecz soczewek kontaktowych

Jak na razie inteligentnych zegarków jest mało i słabo się sprzedają, a okulary Google mogą wejść na rynek najwcześniej w 2014 roku. Jednym z kluczowych elementów, które zadecydują o ewentualnej popularności Google Glass nie jest wcale liczba aplikacji, a rynkowa cena urządzenia. A ta nie jest jeszcze znana, choć można przypuszczać, że nie będzie przekraczać kwoty, za którą można kupić topowego smartfona, czyli ok. 500 dolarów.

To dopiero początek naszej przygody z Google Glass. Rozpoczynamy cały cykl tekstów poświęconych okularom Google.

Już jutro o 12.00 opowiemy o tym, czy okulary Google to zagrożenie dla prywatności i bezpieczeństwa.

We czwartek w południe przedstawimy urządzenia, które są konkurencją dla Google Glass.

W piątek odpowiemy na Wasze pytania (zadawajcie je w komentarzach).