Zanim pogrzebiecie szwajcarskie zegarki, spójrzcie na te dane

Nowe nie tylko nie wypiera starego. Daje mu drugie życie.

Sprzedaż szwajcarskich zegarków maleje. W trzecim kwartale tego roku ich eksport spadł o 8,5%. Takich wyników nie było od 2009 roku. I choć przyczyn takiej sytuacji jest zapewne kilka, to głównego winnego już wskazano: smartwatch. Inteligentne zegarki może nie są taką rewelacją, jakby chcieli tego producenci, ale klientów im nie brakuje. Nie znamy dokładnych wyników sprzedaży Apple Watcha, ale muszą być naprawdę solidne, skoro eksperci przekonują, że to do Apple należy 75% całego rynku inteligentnych zegarków. Z kolei według danych statista.com, w 2014 roku najlepszą sprzedażą mógł pochwalić się Samsung - 1,2 mln klientów kupiło ich inteligentne zegarki. Pebble, hit z Kickstartera, trafił do 700 tysięcy właścicieli. Jednym więc maleje, drugim rośnie.

Apple stawia na Apple Watch. Czas tradycyjnych zegarków jest już policzony? - takie pytanie zadawali ekspertom dziennikarze Wyborczej.biz. Zupełnie nie rozumiem dlaczego.

Od czasu zapowiedzi smartwatchy mówi się, że to konkurencja tradycyjnych zegarków. Czy naprawdę tak jest? Moim zdaniem jedyne, co łączy oba te urządzenia, to fakt, że nosimy je na nadgarstku. Poza tym konfliktu między nimi nie ma.

A co z pokazywaniem godziny?

Nic. Raczej mało kto kupuje Apple Watcha i inne tego typu sprzęty tylko dlatego, żeby wiedzieć, która godzina. Jeśli z tego powodu zegarki miałyby tracić, to przegrałyby już dawno temu, bo tę funkcję zabrały im telefony komórkowe.

Inteligentne zegarki z czasem pozwolą docenić te tradycyjne. Nowa technologia pokazuje, że noszenie zegarków nie boli. Uczy tego tych, którzy wcześniej mówili:

Co? Zegarek? A po co, mam telefon! Poza tym to niewygodne!

Nowe pokolenia nie mają zegarków - skarżyli się starsi. Teraz może się to zmienić. Wielu będzie chciało mieć Apple Watcha, a potem, kto wie, także i zwykły, ładny, elegancki zegarek. W tym kierunku idą producenci takiego sprzętu. Chcą, żeby ich nowy smartwatch wyglądał jak tradycyjny zegarek. Pokazują w ten sposób, że te klasyczne modele są wzorem do naśladowania. A co za tym idzie - że też warto po nie sięgnąć. Nowe odświeża stare, zapomniane, niedocenione.

Casio WRfot. ThinkGeek

Moda na inteligentne zegarki każe wyjąć zakurzony model, który kiedyś dał tata albo dziadek.

"Nowe wrogiem starego" zwykło się mówić. Ciągle słyszy się, że nowa technologia wypiera starą. Błąd. Nowa technologia pomaga starej. Nie daje jej zginąć.

Teoretycznie na rynku nie powinno być już prostych telefonów komórkowych. Płyt CD, winyli, kaset. A są, ba, sprzedają się coraz lepiej. Tak samo jak w domach mogą znaleźć się nie tylko super płaskie, wygięte telewizory 4K, ale też takie, które są przeciwieństwem nowoczesnych, za to przypominają modele z lat 60. czy 70.:

Samsung TVfot. Samsung

A przecież telewizor od Samsunga nie jest wyjątkiem, bo w modzie jest, żeby tworzyć sprzęty tak, jakby pochodziły sprzed trzydziestu czy czterdziestu lat. To też dowód na docenienie tego, co było wcześniej.

Nie mówiąc już o prostych (chce się powiedzieć: przestarzałych) telefonach - w dobie tanich smartfonów nie powinno ich być, a jednak są i znajdują swoich klientów. Nawet jeśli potraktujemy je jako "sprzęt awaryjny", to i tak zadziwiające jest, że po latach takie urządzenie wciąż może znaleźć dla siebie miejsce. Albo że funkcje sprzed dwudziestu lat wystarczają nawet dziś.

Przyznam, że nie lubię dyskusji o tym, jak coś nowego "zabija" czy "wypiera" stare. MP3 zabija winyle, Spotify CD i tak dalej, i tak dalej. Sami napuszczamy, podkręcając sztuczną rywalizację. A przecież jedno może funkcjonować obok drugiego. Bo nowe wcale nie zastępuje starego. Jedynie rozszerza wybór. Nie ma sensu zawsze skreślać minionych technologii, bo mogą mieć coś, czego nie ma nowe. Jak wspomniany prosty telefon, z potężną baterią.

Owszem, często to konsekwencja sprzeciwu wobec panującej mody. "Hipsterka" odkurza stare sprzęty, bo chce się wyróżniać. Dla wielu to powód do śmiechu, zupełnie niepotrzebnie. Takie zachowanie pokazuje, że stare może funkcjonować obok nowego. Można mieć i smartfona, i stary telefon w kieszeni. I Apple Watcha, i klasyczny zegarek. I Spotify, i gramofon. Stare nie jest wyparte. Jest dodatkiem. Uzupełnieniem i wzbogaceniem. Co więcej: często stare ma coś, czego nie ma nowe.

Po prostu - stare jest przyjacielem nowego. Może szkoda, że zbyt rzadko się w ten sposób myśli?

Zdjęcie Apple Watch czarny Zdjęcie Samsung Gear S2 Biały Zdjęcie Samsung Gear S2 Classic
Apple Watch czarny Samsung Gear S2 Biały Samsung Gear S2 Classic
Sprawdź ceny Porównaj ceny Porównaj ceny
źródło: Okazje.info